Nie ma to jak otwarty rasizm, mówić, że główna czarnoskóra postać w grze to z automatu zła rzecz.
O "defektach" mówi pewnie o kobietach, bo postacie mężczyzn były zróżnicowane: od grubych, zaniedbanych, brzydkich, szczupłych, itp. z "defektami". Kobiety prawie zawsze były na jedno kopyto – atrakcyjne i szczupłe. Do tego stopnia, że Alexia, jeden z bossów Resident Evil, nawet po całkowitej mutacji ciała wyglądała jak modelka z wybiegu.
Prawie każda top gra wtedy, od Final Fantasy i MGS po Wolfenstein, miała jakiś przekaz polityczny.
Sęk w tym, że wtedy jemu to nie przeszkadzało, bo gry były robione pod jego ograniczone ego, ideologie i fantazje.
Wracajcie do piwnicy.
#heheszkipolityczne


