Ale czy jest coś piękniejszego, niż obudzić się, po czym przypomnieć sobie, że nie trzeba iść do pracy i można spać dalej? Ja budziki mam ustawione nawet na weekend.
@roadie raz tak miałem, wstałem, ogarnąłem się, coś przekąsiłem, wsiadłem do auta, kluczyki do auta ale jeszcze nieprzekręcone i potem rozkmina - "fak, dziś święto".