#nfz Siedzę właśnie na SOR i czekam aż mi matkę przyjmą że zlecenia lekarza do szpitala. Także poproszę o kciuki 🤗 3 tyg. Latania po specjalistach, badaniach z wagi 40kg zrobiło się 30kg i nadal się zastanawiają czy przyjąć... Ech.
Komentarze (16)
@grzymislaw-mocowladny trzymam kciuki. NFZ wiadomo co wiadomo czym. Mojego teścia 4 miesiące trzymali w jednym mieście na oddziale hematologicznym z białaczką po chemii w oczekiwaniu na znalezienie dawcy szpiku. Pojechał do Gdańska przygotować się do przeszczepu i po tygodniu lekarze stwierdzili, że trzeba poszukać nowego dawcy, bo tak, i że nie ma sensu trzymać gościa, który ma zerową odporność na cokolwiek, na oddziale, bo widać, że się dobrze trzyma. Kij że sami w zaleceniu napisali, że nawet z przeziębieniem jechać na SOR, ale wypuszczają.
Czekamy za przyjęciem na oddział. 3tyg badań, internista który wskazał wewnętrzny oddział jako właściwy do dalszego leczenia, ale SOR swoje i tak trafi tam gdzie powinna. Mam nadzieję na porządną kroplowke i dalszą diagnozę. Oczywiscie musiałem troszkę z buta wejść po informację ale przynajmniej coś się ruszyło. Zdrowia wszystkim rodzicom i dzieciom Wam życzę.
Kończąc temat,
musiałem odespać.
Matka spokojnie leży pod kroplówką, wzmacniają organizm. Personel i obsługa na wysokim poziomie. Jutro tomograf, potem reszta badań. Ja tylko chcę znać diagnozę żeby wiedzieć jak leczyć i spadamy żeby łóżka nie blokować - tym bardziej że sił już nabrała i jest lepiej
Oczywiście 3x dziennie jestem, dowożę kanapki i herbatkę - tudzież inne rzeczy które potrzebuje
Dzięki za wsparcie,
3majcie się
Zaloguj się aby komentować
