Negocjacje związkowe w tym roku to jakiś żart. Obiecywali złote góry a wyszło jak zawsze. I jeszcze mi maila przysyłają aby głosować na tak.
Walić ich.
#norwegia #pracbaza #union #zwiazkizawodowe

Negocjacje związkowe w tym roku to jakiś żart. Obiecywali złote góry a wyszło jak zawsze. I jeszcze mi maila przysyłają aby głosować na tak.
Walić ich.
#norwegia #pracbaza #union #zwiazkizawodowe

@AdelbertVonBimberstein
Adelbert wściekły, w c⁎⁎j agresywny xD
U mnie jeszcze nie ma wyniku negocjacji ale też obiecywali 4,5% a bliżej 2,5% wylądujemy. Z drugiej strony zanim jeszcze negocjacje na dobre się rozkręciły jebła wojna w Iranie (thank you Donald Trump). Ceny węglowodorów poszły mocno do góry a Norges Bank zapowiedział dwie podwyżki stóp procentowych do końca roku więc przedstawiciele branż od razu usztywnili stanowisko bo trudne czasy idą i trzeba będzie zaciskać pasa.
PS. 750nok to jak promocja - u mnie związki skubią prawie 2% od wypłaty. Nie zapisałem się bo uważam, że to dużo za dużo.
W firmach, gdzie jest za mało ludzi zrzeszonych przestają działać różne prawa związkowe.
W efekcie w małych firmach często jest chujowo (zapierdol bez oglądania się na ludzi) i są mniejsze zarobki. Ale to nie jest jakaś zasada. I często mężowie zaufania itp. którzy mają negocjować te umowy to straszne miękkie kluchy.
Brak umów zbiorowych to brak pewnych dodatków np. za pracę wieczorem, brak automatycznych podwyżek i jakichś innych dupereli.
Np. ilość dni urlopu chorobowego na żądanie.
BHP (związkowe\odpracownicze) dalej obowiązuje.
Związki to taka bardzo norweska rzecz, rodzaj dumy narodowej. Dużo ludzi ma sentyment, bo związki w ciężkich walkach wywalczyły dużo praw dla pracowników, bezpieczniejsze warunki pracy, lepsze pensje. Od uzyskania niepodległości w 1905 związki pełniły dużą rolę w budowaniu państwa. Potem, po boomie olejowym, pomogły w redystrybucji zysków z platform. Zaczęło się od związków z platform, i rozeszło na większość głównych branży. W branżach uzwiązkowionych są jedne z najlepszych warunków pracy na świecie (dla "roboli", wiadomo, że super specjalista ma lewar do negocjacji sam z siebie).
Do tego związki mają różne benefity, ale trzeba o nich wiedzieć, żeby móc z nich korzystać. Przynajmniej u mnie się trochę to informowanie poprawiło.
Bardzo tanie ubezpieczenia wycieczkowe, mieszkaniowe. Tanie kredyty hipoteczne, na samochód. Kiedyś jeszcze prawnicy związkowi.
Związki i przedstawicielstwo pracowników to część zarządu firmy. I czasem są też za miękcy. Ale też pilnują tego, żeby firma mogła dalej działać, żeby było gdzie pracować.
Taki @AdelbertVonBimberstein by się nadawał, żeby go wysłać na takie negocjacje. Niestety, 90% ludzi to owce, tylko beczą, a nic nie zrobią. Po prostu nie mają takiego bojowego charakteru. I jak jest za mało bojowych ludzi, to kończy się słabymi wynikami.
Zaloguj się aby komentować