#nasonety #zafirewallem #diriposta


Czytam sobie ostatnio książkę o owadach


Nogi z ząbkami, szmaragdowe plecy

W swym życiu przetuptał bodajże pół miedzy

Dwie czułki badają drogę do gnoju

Latem dość żmudną, w skwarze i znoju


Mama mówiła mu: „Ucz się do matury”

A on w głowie miał tylko, by zobaczyć chmury

Bo trzeba wam wiedzieć, pokolenie młode

Że żuczki nie w górę baczą, a tylko do przodu


Lecz idzie dziarsko, choć z tchawek brzmią świsty

Swą kulę toczy, omija nią glisty

I truchło rzekotki, które słońce pali

I zwłoki pszczółki, co ją pasożyt powalił


Idzie, i idzie, pod górę, jak człowiek

Idzie i wtacza na stok łajno krowie

Wnet ciemność, koniunkcja, kosmiczne zdarzenie:

Planetą z gówna wywołał słońca zaćmienie

01147810-220f-4fe4-8810-ed6ea61d1459
Wrzoo userbar

Komentarze (9)

Zaloguj się aby komentować