Napad na sklep warzywno-owocowy


– Tłumacz się teraz! Tłumacz po manku,

kiedy w kasetce brak dwustu złotych!

A wzywaj sobie! Wzywaj pomocy!

Bóg nie pomoże! Już lepiej w banku

niech saldo twoje doznaje szwanku.

Jak nie policzysz: suma, iloczyn

na minus dwieście rachunek skończysz;

jak wytłumaczysz manko, bałwanku?


– Wszedł tutaj dzisiaj powolnym krokiem

mężczyzna w płaszczu skórzanym i w glanach

dwa kroki zrobił i oparł łokieć

na parapecie – tym, proszę pana -

i tak ustawił się do mnie bokiem.

A później ze skrzynki wyciągnął granat.


***


#nasonety

#zafirewallem

Komentarze (3)

Zaloguj się aby komentować