Najlepsze studia ekonomiczne to te na Uniwersytecie Chłopskiego Rozumu rzecz jasna
#bekazkonfederacji #polityka

Najlepsze studia ekonomiczne to te na Uniwersytecie Chłopskiego Rozumu rzecz jasna
#bekazkonfederacji #polityka

@jajkosadzone celem podmiotów na rynku jest maksymalizacja zysku ale nie monopol. Tenże tworzy się w warunkach braku konkurencji (z różnych przyczyn) i musi być rozbijany.
@rakokuc
Co do leseferystów to rola państwa miała być ograniczona do roli nocnego stróża, który miał strzec fundamentalnych zasad wolności gospodarowania i prywatnej własności. Czyli podpada pod to rozbijanie monopoli (przywracanie wolności gospodarowania). Zgadzam się z tym czyli pewnie jestem leseferystą
@tmg leseferyzm stał w kontrze do jakiegokolwiek interwencjonizmu państwa na tzw. wolnym rynku, a rozbijanie monopoli jest formą interwencjonizmu. Pojęcie "nocnego stróża" spopularyzował, o ile się nie mylę, Adam Smith, który krytykował pojęcie "niewidzialnej ręki rynku", bliższe leseferystom.
Tak jak już mówiłem, są różne wolne rynki, tak jak różni byli (i dalej są) zwolennicy "gospodarki liberalnej". A sam mem jest bardzo trafny, bo Mentzen to twardy leseferysta. Oczywiście jeśli przyjmiemy, że nie jest przede wszystkim populistą i jego słowa nie są nic warte.
@rakokuc jeśli jest monopol to nie ma rynku, a jak nie ma rynku to nie ma jego "niewidzialnej ręki" która wszystko wyreguluje. Powstawanie monopoli to ciekawy i dłuższy temat. Są one patologią której rynek nie wyreguluje bo jest już za słaby. Z resztą oglądałem sporo Mencena i jakoś nie pamiętam by takie bzdury gadał jak w tym memie.
@tmg Jak to ktos madry powiedzial. Wolny rynek jest dla frajerow ktorzy nie potrafia wylobbowac swoich interesow w rządzie. Kazda duza firma dąży do bycia monopolem na rynku i dyktowac ceny.
W calym tym belkocie o wolnym rynku i niskich podarkach umykaja prawdziwe problemy przedsiebiorcow np. niezaplacone faktury przez kontrahentow. Ludzie potrafią debatowac godzinami o kilka stów ZUSu czy dochodowego, a w ogole nie widzą, ze brak plynnosci finansowej potrafi zawinąć dobrą firme w miesiąc.
Z mojego podworka moj znajomy sądził sie o fakture na kilkadziesiat tysiecy i rozprawa trwala prawie 2 lata. Oblecial jakos na oparach i dał radę, ale czesto w grę wchodzą kwoty na setki tysiecy, albo miliony. Czemu panstwo nie robi z tym nic? Powinien istniec fundusz gwarancyjny na takie sytuacje. Za brak OC sie da.
@tmg Wielu płacze, cały ogrom neoliberałów chce by państwo jak najmniej mieszało się do biznesów (o anarchokapitalistach nie wspominając). Błąd logiczny jest w samym wolnym rynku. Bo jeśli rynek ma być wolny, to bez regulacji prędzej czy późnie doprowadzi do monopoli, oligopoli i wyzysku. Jeśli za to wejdą regulacje, to czy wciąż możemy mówić o wolnym rynku? Oczywiście, zależy od regulacji, ale gdzie przebiega granica.
Zaloguj się aby komentować