Najbardziej prawdopodobne wydaje się, że Aleksiejewa zaatakowali Ukraińcy albo jakaś grupa lub organizacja rosyjska w ramach wewnętrznych porachunków. Ale do tej pory nikt się nie przyznał, a śledztwo nie dostarczyło przekonujących dowodów. A ta wzmianka o polskim śladzie nastraja mnie marzycielsko...
Nie miałbym nic przeciwko, żeby polskie służby wywiadu umiały przeprowadzić taki zamach i w ten właśnie sposób odpowiedziały na operację "śluza" albo wysadzenie szyn. Jak mówią: Be the country Russian propaganda says you are.
#rosja #wojna #ukraina #polska

