Nadejszła wiekopomna chwila!
Czas na ułożenie Saturna V.
Pierwszej edycji nie udalo mi sie kupić, spóźniłem sie dosłownie tydzień. Wiec kiedy pojawilo się nowe wydanie od razu wziąłem

Nadejszła wiekopomna chwila!
Czas na ułożenie Saturna V.
Pierwszej edycji nie udalo mi sie kupić, spóźniłem sie dosłownie tydzień. Wiec kiedy pojawilo się nowe wydanie od razu wziąłem

@TheVitt @Kahzad różnią się jednym klockiem, który kompletnie nie ma wpływu na budowę ani stabilność.
Podlinkuję do mojego komentarza: https://wykop.pl/wpis/63608061/lego-czym-sie-roznia-zestawy-92176-i-21309#225448593
Zamiast plate 2x4 jest Technic plate 2x4 i to wszystko
@cdbs "Taki klocek" można wyprodukować, ale utrzymywanie zbyt szerokiego asortymentu zestawów byłoby nieopłacalne ekonomicznie. Do tego za limitowane serie ludzie są skłonni zapłacić więcej. Jak za każde dobro rzadkie.
Więc czy ruchać ludzi na kasę? Nikt przecież nie zmusza Cię do zakupu zestawu za 1000, za 5000 czy jakiegokolwiek.
Takie, o których marzą dzieciaki są do ogarnięcia w cenie "z przedziału" jak robili od zarania istnienia - czyli między 200 a 500zł w dzisiejszych pieniądzach. To powyżej to wersja kolekcjonerska. Producenta drogiej whiskey albo limitowanych serii samochodów też skrytykujesz, że robią ludzi na kasę?
@sebie_juki, Ty nie porównujesz plastikowe klocki produkowane w chinach, do trunku produkowanego od ponad 500 lat?
ale utrzymywanie zbyt szerokiego asortymentu zestawów byłoby nieopłacalne
Bo tak powiedziało lego. xD Powiedz to chińczykom, którzy te same klocki robią za 1/10 ceny.
No ale Wy jesteście jak bezrobotni użytkownicy maca. Liczy się logo, a logo daje prestiż.
"MAM LIMITOWANĄ EDYCJĘ PLASTIKOWEGO KLOCKA! JESTEM KIMŚŚŚŚ!".
To co się dzieje przez ostatnie lata, to dobry zabieg marketingowy, żeby ruchać ludzi na kasę.
Lego wspaniale wbiło się w chwyt marketingowy pt. "elitarność i niedostępność".
Początek 2000 roku, to była porażka lego. Jeszcze Bionicle miało ratować markę. Potem była już równia pochyła.
Lego nei kosztowało tyle co w latach 90-tych, bo dzieci wolały internet i komputer. Więc zaleczeli produkować gry lego, by gówno-marka nie umarła. Lego to syf i plastikowe klocki, które rozwijają jak każde inne plastikowe klocki, czy chociaż minecraft. Teraz już nie reklamuje się Lego jako "to klocki, które będą rozwijać kreatywność Twoich dzieci" tylko "BIEGNIJ ROBAKU DO SKLEPU I KUP PLASTIKOWE KLOCKI ZA 4000zł! NIE STAĆ CIĘ! BĘDZIESZ ELITARNY, KOLEKCJA, KTÓRĄ BĘDZIEMY KLEPAĆ NA TYCH SAMYCH FORMACH JESZCZE 100 LAT" xDD
> Bo tak powiedziało lego
@cdbs nie, bo tak jest w handlu. Jeśli nie jesteś amazonem, to za szeroki asortyment boli.
Z wiedzy z najbliższej rodziny wiem, że tak samo optymalizację asortymentu prowadzić muszą wiodący producenci napojów albo słodyczy.
Miejsce w sklepie nie spuchnie, a jaki sens jest produkować zestaw, który nie znajdzie miejsca na półkach? Dystrybucja online ma swoje limity.
Kwestia produkcji: jak często i jak sprawnie możesz przestawiać linię produkcyjną
Kwestia magazynowania produktów gotowych
Surowce mogą zdawać Ci się nieadekwatne dla Lego (bo klocki z jednego tworzywa), ale Lego zapewne druk pudełek, instrukcji zleca. Jakieś nietypowe barwniki pewnie też. Trzymać wiecznie miejsce w magazynie zajęte bo "może kiedyś dorobimy trochę zestawów 12345"? Dodrukowywać krótkie serie? To wszystko kosztuje.
Im bardziej zróżnicowany asortyment, tym bardziej rośnie koszt i skomplikowanie logistyki
Zaloguj się aby komentować