Na zajęciach graliśmy w grę, że była sprawa morderstwa do rozwiązania i zaczęło się od tego, że jeden typ pobił drugiego bo ten miał romans z jego żoną. Ja wypaliłem z tekstem " Nie ogarniam za bardzo bo dla mnie kobieta nie jest rzeczą wartą wszczynania awantury ". To dziewczyny się na mnie oburzyły, ale profesorka zaczęła mnie bronić tłumacząc, że mam problem z odpowiednim dobraniem słów i miałem na myśli powód a nie rzecz. Po wszystkim se myślę, " nie no dobrze powiedziałem tylko jestem mizgoninem." #gownowpis
Komentarze (5)
A tam mizoginem od razu. Po prostu każdy ma swoją hierarchię wartości
@Belzebub ja i tak nigdy nie będę miał relacji z kobietami spoza rodziny to uznaję, że mogę gadać co chcę
Kolejne trustory, tak było.
To z mostem co trzeba ustawic w kolejnosci kto winny?
Zaloguj się aby komentować