Komentarze (26)

Wstyd by mi było w urzędzie składać wniosek o taką rejestrację a co dopiero z nią jeździć.

Zresztą, większość customowych blach to potworny cringe.

@sierpeq blacha więcej warta niż ten samochód, przecież to już złom i podejrzewam, że połowa części to już zamienniki, więc daleko od klasyka. Z taką rejestracją i patrząc na te felgi to jest to szrot.

@sierpeq co do tych blach na zamówienie to się zgodzę, też mi się średnio podobaja i nigdy bym sobie takiej czy innej nie zamówił, ale czy by mi było wstyd w urzędzie? Raczej nie :p

@cebulaZrosolu przecież 20k to dziś się za złom płaci. To jest dużo za samochód? Nie żebym był bogaty, ale samochód wart tyle, co kilka okien i drzwi do domu... Bez 40k to dziś za dobre auto nie podchodź.

No i bądź co bądź to jest roadster, takich aut nie ma na rynku dziś po prostu. To też podnosi cenę. Ale ten jeden konkretny egzemplarz to idę o zakład, że części oryginalnych już tam nie dużo

@cebulaZrosolu nie, jeżdżę Volvo V40 dziesięcioletnim, warte może 40k max. Z UK do Polski spokojnie bym się wybrał, opony markowe, serwisy na czas, nic się nie świeci.

Rower mam za 2tys.

Są te Z3 zadbane i ładne za grubsze kwoty, ale czarne felgi (nieoryginalne) i te kolorowe paski na atrapie chłodnicy (wersje m sport nie miały takich pasków) jasno pokazują, że albo to fejkowe M albo skundlone, czyli wartość kolekcjonerska żadna lub mocno obniżona. No bo kto takie rzeczy z AliExpress nakleja? Znajdź mi przebieg tego to poniżej 300k tam nie będzie


Większe zaufanie miałbym do starej Astry za 20k niż tej Z3, pamiętaj o kosztach części i serwisu.

@conradowl ja mam auto 16 letnie warte pewnie z 5k teraz i jestem zadowolony, nie ma rdzy, nie psuje się w ogóle, Chorwację nim zrobiłem w tamtym miesiącu.


Ale wracając to myślę. Że za auto z 2003r 20 czy 25k to dużo :)


Edit z 97 roku. Jak teraz patrzę na te BMW

@cebulaZrosolu ale sama wartość nie definiuje tego, czy to jest dobry samochód czy szrot to BMW, wiadomo że kosztuje więcej. Chodzi mi o to, że te kolorowe paski, nieoryginalne felgi w nie fabrycznym kolorze i rejestracja hehe seby hehe wskazują na stereotyp, iż fura serwisowana jest u szwagra na częściach z allegro.

Mogę się mylić, ale taki jest stereotyp bo tak jest najczęściej po prostu myślę, że ten egzemplarz konkretnie by do Chorwacji nie dojechał

@conradowl napisałeś, że rejestracja jest warta więcej niż ten samochód i do tego piłem :p

Nie miałem tu na myśli części z aliexpress itp :D te z OLXa (nie licząc droższych) wcale nie wyglądają lepiej :D


A poza tym to ja osobiście bym nie dał za to nawet 5k bo mi się po prostu nie podoba, nawet jakby to był klasyk :D

@cebulaZrosolu no tak, jeśli chodzi o dosłowne rozumienie mojego komentarza, to chyba żadne auto w Polsce nie jest tańsze od indywidualnych tablic hiperbolizowałem


Ja bym nie dał za to nic, miałem E36 Coupe z 95 roku jakieś 15 lat temu i raz wystarczy może stary jestem, może skąpy. Lubię wygodnie jeździć i czymś co mi się podoba, ale nie lubię co kilka miesięcy mieć napraw

@conradowl Jesli chodzi o Z3 to zalezy. Są klasyki i złomy. Ten to narrow body, popularny 1.9 najprawdopodobniej (najczesciej wystepujacy, dobry silnik) z wiesniackimi przerobkami. Złom.


Inaczej sprawa się ma przy zadbanym wide body 2.2. To nie klasyk, a young timer. Inna jeszcze sprawa jest przy Z3M Coupe ktore czesto sa wystawione za >40k£ a z przodu niewprawione oko nie odrozni jednego od drugiego.


Wiem bo mialem dwa i zaraz znow sprowadze sobie z uk jakiegos 2.2 tyle frajdy za 12kPLN. Kocham te auta.

@Afterlife ja się nie znam aż tak, ale tego ze zdjęcia właśnie od razu rozpoznaję jako złom. Wiadomo, że istnieją te modele w fajnych wersjach i sztukach coś wartych przecież nawet dziś można wciąż znaleźć coś warte E36 spośród kup złomu. Szrot tyczy się tego jednego auta w moim komentarzu, nie całej linii modelowej

@conradowl Mozna znalezc piekne egzemplarze (IMO) w uk za okolica 20k PLN 2.2, z malym przebiegiem. Mi ta ponadczasowa linia się niesamowicie podoba.

78e1e3fa-3ddf-4d63-a1ed-05afb58fd81a

@Afterlife sama linia, w ogóle sens istnienia roadsterów (znaczy nie mają sensu poza przyjemnością z podróży) to jak najbardziej tak, sam bym kupił gdybym miał zbędne fundusze i czas jeździć. Dla emeryta fura idealna i bez urazy - obecnie to za kombi się rozglądam, a może minivan z Japonii (mieszkam w UK) bo jadąc gdzieś na górki móc się przespać w aucie to game changer. Takie Z3 przy moich ograniczonych weekendach nie, ale kiedyś bardzo chętnie się zaopatrzę w roadster. O ile jakieś będą jak zmienię styl życia na cruising I kawkę na molo, by wieczorem znów do domu wracać przyjemnie się tocząc bez dachu


Szkoda mi marnować samochód, gdy obecnie nie pasuje do mojego stylu życia po prostu, ale kiedyś tak będę żyć na emeryturze, bez psa, wsiąść rano i pojechać na lunch trzy godziny gdzieś tylko po to by przyjemnie się jechało. Piękna sprawa i do tego są takie samochody.

Zaloguj się aby komentować