Może nie do końca meble, ale kontynuacja poprzedniego wpisu!


Polecam Młotowiertarkę Parkside PKHAP2058 - w połączeniu z wiertłem SBS-Plus Bosch Expert w komunistyczny bloczek zrobiony ze śliny i piasku wchodzą jak w masło. A nawet przechodzą jak przez masło.


Teraz muszę się doktoryzować z łatania dziur w ścianie. Chociaż miałem nadzieję przez sekundę, że w szafie po drugiej stronie do której się nie zagląda częściej niż raz w roku może nikt zbyt szybko nie zauważy. Niestety szybko usłyszałem "a czego tam w szafie z moimi szalikami szukasz - miałeś szafkę w kuchni powiesić". Czaicie. Szafa na szaliki.


#diy #meblarstwo #meble #wiertarka

ab9c0d97-8a98-4e31-83c5-05b733e31cdc

Komentarze (17)

@eloyard obczyść odkurzaczem, jak masz grunt to gruntem ale zbędne przy takiej dziurze. Najmniejsza paczka gipsu, przed nałożeniem zwilżyć wodą (nakładać gips z lekkim milimetrowym zapasem), jak wyschnie to najmniejsza tubka dowolnej gładzi, nałożyć byle nie za dużą górką bo będzie dużo do szlifowania. Papier 180-120 wyszlifować, odkurzyć, pomalować.

@eloyard W gazobetonie normalnie można wiercić wiertłem do drewna bez udaru. Idzie jak w masło i nie ma potem takich niespodzianek.

@lipa13 myślałem, że to solidne bloczki betonowe jak na drugiej "ścianie działowej" - tam dwa wiertła z plasteliny ugotowałem już w swojej karierze, a do tej ściany pierwszy raz podszedłem z maszyną, to chciałem na szybko rach ciach i po sprawie xD

Każdy pomyślał, nikt nie wrzucił:

Typowy polski remont odbywa się w blokach z wielkiej płyty, gdzie wywiercenie jednej dziury to godzina roboty i dwa stępione wiertła.

W amerykańskich "kartonowcach" jak chcesz powiesić obrazek to bierzesz wkrętarkę, przykładasz obrazek, w 5 sekund wkręcasz wkręta i masz obrazek, który będzie wisiał przez 20 lat.

A w Polsce? Pożyczasz trzydziestokilową wiertarę, kupujesz pięć wierteł przeciwpancernych, idziesz do sklepu po czteropak harnasia, wyrzucasz żonę i dzieci z domu, pijesz jednego harnasia na rozgrzewkę, wymierzasz wszystkie otwory z dokładnością do 0,1mm, zakładasz wiertło i odpalasz udar. N----------z z siłą wodospadu zapierając się kijem od szczotki o przeciwległą ścianę, mija 5 minut a dziura głębsza o 5mm. Mija kolejne 10 minut i trafiłeś na k---a zbrojenie - c--j w d⁎⁎ę strzela wiertło, w-------y pijesz drugiego harnasia i mierzysz od nowa. Powtarzasz operację, tym razem nie ma zbrojenia, po godzinie n-----------a udało ci się wywiercić 5cm dziury. wkładasz kołek - luźny jak cholera. No tak, za⁎⁎⁎⁎sta wielka płyta - żeby się wwiercić to trzeba poruszyć niebo i ziemię, ale jak już włożysz kołek to magicznym sposobem wykrusza on pół kilo betonu i trzeba jechać do liroja po większe. N-------ś się harnasiem, więc wsiadasz na rower i jedziesz. Wracasz, wkładasz kołek, wbijasz wkręta - za⁎⁎⁎⁎ście. Obrazek wisi. Trochę krzywo, ale już tam c--j. Szkoda tylko, że trzeba szpachlować pół ściany, bo tynk (a właściwie to piasek zlepiony wodą) poodpadał.

No, jeszcze tylko 3 obrazki i fajrant. Ale najpierw po harnasie...

@k44tajemnicza Właśnie kurwa tego się spodziewałem, dlatego wyciągnąłem kombimłot z udarem 5J xD


A okazuje się, że akurat w tej "ściance" mogłem naślinionym palcem zrobić...

Zaloguj się aby komentować