Może i jestem biednym, głupkowatym rencistą, ale jem zawsze na bogato.
Jajka okuratne, a nie jakieś sklepowe od wymęczonych kur.
#huopizm #przegryw

Może i jestem biednym, głupkowatym rencistą, ale jem zawsze na bogato.
Jajka okuratne, a nie jakieś sklepowe od wymęczonych kur.
#huopizm #przegryw

Dla mnie jajka to nadjedzenie. Najmniej przetworzone, najłatwiejsze do zrobienia, najsmaczniejsze kosztem niskiego nakładu pracy... no nie maja wad xD Wpierdalam ciągle i czasami się martwię, że ich nadmiar mi zaszkodzi ale wtedy sobie przypominam... to przecież jedzenie uniwersalne. Jakby chłop miał wybrać jedno jedzenie do końca życia to jajka - na miliard sposobów.
Zaloguj się aby komentować