@tomwolf nawet nie za awaryjne - a już ta trójka to zupełnie bez problemów kiedykolwiek. Ale jak już coś trzeba było zrobić, to ceny x3, ale to też w sumie luz. Najgorsze to te blachy. Każdy z nas ma garaż, każdy dbał a każda tak samo rdzewiała. I nie mówię tu o jakiejś kosmetyce - ta trójka po 5 latach wymagała WYMIANY progów i miliona innych robót i wspawów, bo do wymiany kół, to juz nie było na czym podnosić.
Jedna z szóstek, rocznik 2012 chyba, po 6 latach do blacharza na generalny remont i znowu wspawki blachy, bo już tak ją żarło, że tragedia. Po generalce poszła na sprzedaż. No i trzecia - szwagier miał takiego wkurwa, że nawet nie chciał jej ratować - sprzedał jakiemuś blacharzowi właśnie, bo mechanicznie idealna, silnich idealny po jakichś 150k, wyposażenie wypas i super nagłośnienie, ale z blachą to już w zasadzie nie było nawet doczego dospawowywać. Trzy auta, wszystkie z tragiczną blachą.