#motoryzacja #pytaniedoeksperta
Nowa dacia czy kilkuletnia klasa premium - co i dlaczego?
#motoryzacja #pytaniedoeksperta
Nowa dacia czy kilkuletnia klasa premium - co i dlaczego?
@edantes Dacię masz na komponentach od Renault, napędy i bezpieczeństwo nie powinno być tu problemem, będzie oczywiście mniej asystentów i bajerów ale naprawy będą raczej tanie.
Za kilkuletni segment E czy F zapłacisz może i mniej niż za nowego Dustera ale odbije Ci się to na kosztach serwisu, raczej mało kto sprzedaje auto w którym nie ma nic do zrobienia a wiek takiego auta będzie je już kwalifikował na porządny przegląd.
Swoją drogą Dacia nie jest już takim golasem jak 10 lat temu, miałem okazję pojeździć trochę najnowszymi i powiem Ci, że wstydu nie ma.
@mrmydlo @Obsherwathorka @Jarem @Marceli /uzytkownik/Atom @Atom
ale mnie zaskoczyliście, prawie wszyscy w tym wątku są za Dacią XD całe szczęście nie stoję przed takim dylematem, ale gdybym miał kupować auto za te 60-70k to nawet bym na Dustera nie spojrzał, przecież to się prowadzi jak lawetę, do setki ma chyba z 15 sekund. Za takie pieniąze można już kupić sensowne volvo s60 2016/2017, CLA, a nawet C klasę. Co chwilę jeżdże Dacią Duster i Dacią Sprink (to już w ogóle jest melex xd) - trafficar oferuje je w wynajmie na minuty - i nie nie mam pojęcia, jak ktoś z własnej nieprzymuszonej woli może kupować te samochody. To już bym wolał bmw 1 i zostawić sobie 20-30 k n na naprawy.
@edantes Kupiłam Dacie Duster do popylania po szutrach, a okazało się że stała się moim głównym samochodem. Ciągłe naprawy Outlandera i ładowanie w niego kupę kasy, nie mówiąc o wszechobecnym gniciu, męczą mnie nieco. Z drugiej strony wrzuciłam w Outlandera tyle kasy że żal mi go sprzedać, chociaż głównie, jak wspomniałam, jeżdżę Dacią. Byłam czas jakiś temu na Islandii, gdzie wypożyczyłam Dustera. Mają ich naprawdę mnóstwo. Pytałam jak tam awaryjność, bo teren niesprzyjający jakoś, to kolo z wypożyczalni stwierdził że poza drobnymi usterkami, to pancerne samochody.
@edantes
U mnie tylko samochody używane. I właśnie dlatego, jakbym mógł sobie pozwolić na auto z salonu, to bym je kupił. Bo ile nerwów mi zjadły używki, to nie zliczę (pierwsze 4 auta jakie kupiłem, dostały w ciągu miesiąca usterki na co najmniej 1000 zł. Pierwsze miałem 10 lat temu xD) Może niekoniecznie Dacie.
Ale twoje podejście kumam. Sam takie miałem kiedyś, a potem się zestarzałem :D
Zaloguj się aby komentować