wonsz
Gruba ryba
Miało być nocne jeżdżenie ale jakoś udało się przed zmierzchem. Ważne że człowiek pokrecił, a i cieszyńska double IPA w Topaczu smakowała wybornie...

Miało być nocne jeżdżenie ale jakoś udało się przed zmierzchem. Ważne że człowiek pokrecił, a i cieszyńska double IPA w Topaczu smakowała wybornie...

Zaloguj się aby komentować