Miało być jak nigdy, a wyszło jak zawsze.
Stan zakwasów na dziś - wszystkie martwe.
Ten trzymany w domu i ten na dworze, ten z lekko odkręconą pokrywką i ze szczelnie dociśniętą, ten w małym słoiku i w dużym.
Ukiszone, czuć silny zapach kwasu mlekowego (kwaśne w smaku), zero zapachu drozdży, acetonu czy alkoholu. Żaden nie drgnął i nie podniósł się od rana. Dokładnie to samo, co działo się podczas poprzednich prób. Dwa dni się pienią, na trzeci dzień padaka i koniec. Zostaje tylko kiszonka.
Robiłam wcześniej też próby z wodą mineralną zamiast moją z kranu, z identycznym rezultatem.
#bojowkapiekarska






