Dyskusja użytkownika Taxidriver
Miałem właśnie przesłuchanie w sprawie uzyskania brytyjskiego paszportu. Obywatelstwo wyrobiłem chyba w 2020 jak było dużo czasu ale jakoś nie spieszyło mi się z wyrobieniem lokalnego paszportu. Po co, skoro mam polski? Ale żona mi d⁎⁎e truła, że to dobrze mieć 2 paszporty itd. Dobra. Złożyłem wniosek, wysłałem papiery, więcej papierów, a te ciule, że oni jeszcze chcą wywiad ze mną przeprowadzić. No dobra, niech im będzie. Nie wiedzą chyba, że mam prawdopodobnie jakąś formę spektrum i na pytania odpowiadam dosłownie. Jak się Pan dziś miewa? -fatalnie, dziękuję. Czy długo Pan tu mieszka? -to zależy, w skali życia to będzie że 20 lat, w skali kosmosu to nawet nie mrugnięcie okiem. Co Pan może powiedzieć o swojej miejscowości? -noclegownia dla okolicznych miast. A ma Pan dzieci? -tak Pamięta Pan dużo szczegółów- tak, ale nigdy nie pamiętam imion ludzi. I tak przez 20 min. Powiedziałem jej, że tylu pytań to nawet na policji mi nie zadawano. A czemu chce Pan mieć brytyjski paszport?-bo żona mi kazała A to planuje Pan jakieś wakacje?-nie Nie jest to dla Pana ekscytujące, że będzie Pan miał brytyjski paszport?-nie, mam Polski.
Koniec końców, udało się i będę miał ten glupi paszport ale szopka niezła. Mogłem jeszcze dodać, że pewnie gdybym przypłynął tu Łodzią, to już dawno miałbym paszport i dom od państwa ale po co robić sobie pod górkę. #uk #zycie