Miałem straszną ochotę jechać na wesele swojej kuzynki, ale traf a raczej pech sprawił że odbywa się to w przeddzień tych nieszczęsnych wyborów parlamentarnych. Jak se pomyślę o spotkaniu tych wszystkich januszowatych wujków którym wydaje się że pozjadali wszystkie rozumy bo za komuny wyprowadzili z firmy dwa worki cementu i musztardówkę i ich wywody na temat obecnej polityki to aż mi się niedobrze robi xD
W ogóle nie wiem czy jest sens jechać do Polski na ten wyborczy weekend, czy w poniedziałek nie okaże się że wprowadzą jakiś stan wyjątkowy bo nie wyszedł taki wynik jak kaczor chciał xD Można się po nich wszystkiego spodziewać.
#polityka