Miałem stłuczkę dzisiaj. Samochody przede mną hamowały przed przejściem, ja się trochę zagapiłem, dałem po hamulcach, ale zdążyłem, ale gość za mną się bardziej zagapił.


Ja w sumie lekko zderzak tylny pęknięty, gość całe nadkole i światło rozwalone. Musiał odginąć karoserie bo się wbiło w koło. Z tego powodu też nie zdążyliśmy zjechać a akurat policja przejeżdzała.


Na szczęście to nie ja byłem sprawcą, chociaż sam ledwo wyhamowałem więc się trochę przyczyniłem.

Komentarze (5)

@wewerwe-sdfsdfsdf

chociaż sam ledwo wyhamowałem więc się trochę przyczyniłem.


no nie, przecież ten za tobą powinien zachować odpowiedni odstęp, tobie się to udało, ale jak idzie wywnioskować z wpisu to ledwo

@wewerwe-sdfsdfsdf Podobnie ja w tamtym miesiącu, tylko ja jechałem Passatem B5FL, a gość za mną jakąś wyjebaną w kosmom Beemką. Tylko mu opony zapiszczały i zakopciły. Dobrze, że był czysty asfalt bo teraz już by nie było szans.


Trochę moja wina bo chciałem grzać na żółtym, ale skrzyżowanie było duże i stwierdziłem, że nie zdążę i dałem po heblach. Gościu za mną na centrymetry

Zaloguj się aby komentować