Miała być relacja z Transcarpathii ale niestety wyjazd nie doszedł do skutku, od kilku tygodni coś usilnie stawiało kłody pod nogi, ale to co się stało dziś rano było bardzo mocnym znakiem, żeby jednak nie pojechać, mam w zwyczaju dzielic sie z Wami tylko tym dobrym kontentem, bo za duzo jest syfu na tym swiecie, ale tym razem w ramach wyjasnienia musze się z Wami podzielic złą wieścią. Moze za rok się uda. Bardzo smuteczek. za to może wpadne na #hejtopiwo jak sie poskładam z wszystkim. bo nie chce siedziec na dupsku z tym sam.
#nivaznegdziedroga
#zalesie