Miała być przyjemna wieczorowa jazda, a było tak:
- wiatr, że zatrzymuje rower;
- gleba przy pierwszym zjeździe, na szczęście nic się nie stało, prócz pobitej szybki w telefonie;
- biegające psy bez smyczy w lesie, jednak nie było okazji użyć gazu.
Tak więc zamiast przejażdżki, powrót po godzinie i zimne piwo.
Taki dzień nie do jazdy.
#rower #paweljumper #zalesie