Święta prawda... Kiedyś taka jedna sobie wymyśliła w korytarzu wieszak na torebki. Wieżowiec z wielkiej płyty. Sprawdziłem, jak idą gniazdka, pod tapetą poszukałem puszek, licznik i bezpieczniki miałem po prawej stronie spory kawałek od planowanego miejsca, więc myślę sobie, że jest OK. Zaznaczyłem otwory na kołki, przyłożyłem wiertarkę i centralnie trafiłem w przewody od dwóch obwodów, czyli od gniazdek i oświetlenia... Okazało się, że w tym właśnie miejscu kiedyś wypadał licznik z bezpiecznikami, ale ktoś sobie go przesunął w bok
detektor pierdolników z lidla to wydatek około 100 zeta, elektryczna neonówka z detektorem przewodów pod napięciem to około 40 zeta - 2 lata temu jak mi magik od pieców wieśmana przyjechał i montował piec, zbiornik na CWU i naczynko wyrównawcze to mu takim po ścianie przejechałem - mocno się zdziwiłem bo znalazłem przewody 230V widmo pod napięciem - c⁎⁎j wie po co i przez kogo tam poprowadzone - witam w starym budownictwie
Zaloguj się aby komentować