Komentarze (10)
Siedzi sobie dwóch jaskiniowców: jeden boi się tego, co szeleści w krzakach, drugi - czilera utopia. Ten pierwszy ucieka i przekazuje geny dalej, ten drugi zostaje zjedzony przez tygrysa.
Siedzi sobie dwóch przedstawicieli kultury zbieracko-łowieckiej: jeden chce śledzić tropy mamuta, drugi czilera utopia. Ten pierwszy najada się do syta i przekazuje geny dalej, ten drugi zdycha z głodu.
Siedzi sobie dwóch wczesnych zbieraczy: jeden udomawia zboże, żeby zbierać więcej żywności, drugi czilera utopia. Ten pierwszy przekazuje geny dalej, ten drugi - nie.
Do czego dążę - otóż, motorem napędowym ewolucji jest cierpienie. Nasz mózg nie został stworzony do poziomu dobrobytu, który osiągnęliśmy w przeciągu ostatnich ±100 lat. Jeżeli nasz mózg nie jest stymulowany przez problemy - zaczyna wytwarzać je sobie sam.
tl;dr Im większy dobrobyt, tym bardziej abstrakcyjne problemy.
@MiernyMirek raczej wewnętrzna świadomość, że tego typu "problem" to w rzeczywistości błogosławieństwo – jeżeli nie wiesz, z której łazienki korzystać, to:
a) jesteś najedzonx
b) masz dostęp do kilku różnych typów łazienek
c) w żadnej nie zeżre cię tygrys, oraz
d) jest ci znana koncepcja chlorowanej wody, działającej kanalizacji i mydła.
Jak by było po polskiemu "gratitude meditation"? Trening wdzięczności? W sensie - widzenie swojego życia w szerokim kontekście socjo-ekonomicznym, nie tylko pod kątem problemów z autoekspresją.
Zaloguj się aby komentować

