#matura ostatnim wpisem wywołałem małą dyskusję.

Doszliśmy do konkluzji że najlepszym rozwiązaniem jest przywrócenie egzaminów na studia

Ale właśnie wpadłem na pomysła

  1. Matura to tak zwany egzamin dojrzałości, więc robimy go po każdym rodzaju szkoły średniej/zawodowej. (Co z starszymi wyborcami?)

  2. Egzamin jest ze znajomości systemu podatkowego/społecznego/wyborczego/ekonomicznego etc. Domyślacie się o co mi biega?

  3. Osoba dopiero po zdaniu egzaminu nabyłaby prawa wyborcze.

  4. Ale by to namieszało na scenie politycznej?

Komentarze (3)

@Romanzholandii pytanie - komu by na tym zależało?

Nie jesteśmy w stanie wymusić na politykach płacenia mandatów dorgowych, a ty byś chciał, aby dobrowolnie pozbawili się najlepszego elektoratu.

Zaloguj się aby komentować