Komentarze (6)
@tosiu W łódzkim (albo, w przypadku mojej miejscowości poniekąd też w mazowieckim) to był chrust. Pamiętam, że w podstawówce w latach "80 na lekcjach "pracy i techniki", kiedy smażyliśmy faworki (w przerwach pomiędzy lutowaniem jakichś kabelków i klepaniem młotkami blaszek), to nazwa chrust była używana zamiennie właśnie z faworkami.
Zawsze myślałem, że jest odwrotnie i chruściki się je w całej Polsce, a faworki tylko w mojej okolicy.
Zaloguj się aby komentować


