Komentarze (13)

@Half_NEET_Half_Amazing :D Największy death grip z jakim się spotkałem miał taki gostek wysokości półtora metra. Żołnierz zawodowy. Brzmi jakby to była nieprawda i tak naprawdę jest to postać z jakiejś komedii? Pewnie tak, ale nie widziałem takiego filmu

@KLH Z kolei ja mam ziomka, który ma takie wielkie dłonie, że jak się witamy to mnie za łokieć prawie łapie. Mam przy nim kompleksy.

@highlander Ja zawsze daję drugą szansę Tzb w momencie podawania ręki, kiedy jest taka sytuacja, to myślę "hmmmm..." ale nie uprzedzam się z miejsca. Może ktoś był roztargniony albo co akurat. Znałem jednak osoby, które zawsze tak podawały rękę. U jednej nie przekładało się to na byciem takim albo innym - w sensie nie był zdechłą rybą osobowościowo. Tym większym rozczarowaniem było takie podawanie ręki.

Nadal uważam, że u osoby z death grip są znacznie większe szanse na popierdolenie. Tu nie można tego wytłumaczyć roztargnieniem

Ja mam kompletnie wyjebane jak ktoś, i czy w ogóle podaje rękę. Jakbym się miał na takich nic nieznaczących pierdołach skupiać tobym zmienił płeć bo to bardziej domena kobiet. Można podać najzajebiściej rękę po czym wjebać komuś w plecy nóż. Konwenanse i kurtuazja to dobre są dla dzieci, dla mężczyzn liczą się czyny.

Zaloguj się aby komentować