Mamy kocura. Czasem, jak wchodzę do kuchni albo idę z jedzeniem, żałuje że nie nazwaliśmy go Joey...
#pokazkota #koty #hejtokot #mruczki


Mamy kocura. Czasem, jak wchodzę do kuchni albo idę z jedzeniem, żałuje że nie nazwaliśmy go Joey...
#pokazkota #koty #hejtokot #mruczki


@TyGrySSek jest śliczny ale nie jest najostrzejsza kredką w piórniku. Dziś, nie wiem jak, namierzył opakowanie ze żwirkiem ... I nasikał do niej i prawie nie rozsypał żwirku.. nie mam pytań.
@A381 ktoś mi powiedział żeby dać mu maksymalnie ile zje, no myśke że zbankrutowała bym w dwa dni bo zezarlby miesiączna rację żywieniowa i jeszcze do kuwety się nie zmieścił.
@bojowonastawionaowca pomiziany
@bojowonastawionaowca kochane są
@Evivalarte to mam nadzieję, że będzie inaczej XD tak wszędzie straszą rudymi, a rudy który pojawił się w moim życiu wraz z narzeczoną jest absolutnie najukochańszym kotem, który uwielbia się przytulać w dzień i w nocy :D
@bojowonastawionaowca mam nadzieję że mój też będzie bardziej tulasny jak mu przejdzie bo narazie na bunt nastolatka. Bo jak był mały to spał u nas we wszystkich pozycjach
@Evivalarte nooooo, takie spanie wspólne jest super - i mówię to ja, kiedy absolutnie nie byłem kociarzem :D
@bojowonastawionaowca na noc ma swoje miejsce do spania ale jak oglądaliśmy serial to on wyginal się na naszych kolanach. Jak był malutki to lubił podróżować na moim karku
@bojowonastawionaowca teraz spi jak największy słodziak na krześle obok łóżka. Aje jak znów będzie tańczył makarene o 5 rano na moim tyłku to go chyba do kuchni wystawie
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz no niestety jak jeździmy do mojej mamy i go bierzemy to napastuje kocice mojej mamy (lat 14 ) i biedna babcia już to ledwo wytrzymuje bo typ jest upierdliwy.
A dwa, w budynku są kocury i jak zaczną znaczyć to zwariuję.
Zaloguj się aby komentować