Mam 29 lat. Jestem singlem od 1,5 roku, co już dobrze wiecie. Ale dbam o siebie. Jem mega zdrowo, ćwiczę 5x w tyg, jestem wysportowany.
Idę na zakupy i tak sobie patrzę laski 30-35 lat. Bluzy 2 rozmiary za duże żeby ukryć bebech, leginsy z których wylewa się fat, tłuste włosy spięte w kok, a na taśmie takie jedzenie, że bezdomnemu psu bym tego nie dał, sama przetworzona żywność i cukier XD
I nie żebym był jakimś turbo fit świrem, bo lubię sobie w sobotę strzelić kebsa i piwko, a w niedzielę u mamy/babci kawałka sernika nie odmówię, wszystko dla ludzi z umiarem, ale przeraża mnie forma naszych witaminek XD
Właściwie jak kobieta ma 30 lat i nie jest naszprycowana botoksem i wysuszona od solarium albo przeciwnie - ulana i zaniedbana, to już uchodzi za ideał piękna i boginię wśród kobiet z trójką z przodu. A jest po prostu naturalnie zadbana, co dla mężczyzny dbającego o siebie nie jest niczym szczególnym. Natomiast właśnie 30-35 letni chłop, który jest wysportowany i nie wygląda jak 40 letni tatuś, to jest po prostu zwyczajnym normalsem XD
#zycie #gownowpis #Przemyslenia #zdrowie