Labuan to taka dziwna czesc malezji. Wyspa o powierzchni ok 90km2 jest w calosci duty free.
Chinczycy prowadza tu duzo interesow. Po drodze do mariny mijamy piekny hotel, ktory zamkneli, bo jakies przekrety tam szly.
Samochody sa tuningowane na smieszny sposob, pierdzace, kolorowe agrotuningi z poteznymi 1.2 L silnikami.
Turystyka wlasciwie nie istnieje mimo dosyc ladnych plaz, za to istnieje w c⁎⁎j syfu w wodzie, ktory bardzo latwo bylobh zebrac, ale jak widac nikomu to nie przeszkadza.
Kawy ziarnistej nie ma w sklepach. Mozna ja dostac w starbucksie i innych tego typu miejscach, ale cena jest zaporowa - 20€ za 250g (kupilismy 10kg).
#podroze #malezja



