K⁎⁎wa, czegoś mi w życiu brakuje i w sumie nie wiem czego. To znaczy brakuje mi wiele rzeczy, ale jak sobie tak spojrze na moje żyćko, no to jakoś wszystkie to takie nie wiem.

2 lata temu wróciłem do rodzinnej miejscowości w kompletnej ruinie. Posypane zdrowie na maksa, utrata roboty, zakończony wieloletni związek, bardzo zła kondycja psychiczna, a po 2-3 miesiącach tej ruiny wypłukałem się z oszczędności przez melanże. Nie miałem nic sam z siebie, ale miałem ziomków i rodzinę.

No to dziś odbudowałem oszczędności, mam pracę (wkurwia mnie xd), mam do wyremontowania własne mieszkanie po babci 90m2 na piętrze domu, mam super psa, takiego jakiego zawsze chciałem (rasa i charakter), dalej mam kumpli na których mogę liczyć, naście lat ta sama ekipa. Zyskałem (odnowienie kontaktu) 2 przyjaciół, z którymi mam super relacje (W tym jedna baba, co było kiedyś nie do pomyslenia). Najważniejsze - zdrowie systematycznie lepiej i w porównaniu do tego co 2 lata temu to o wiele, byc może w niedalekiej przyszłości po raz kolejny w życiu przezwyciężę swoje problemy, gdzie inni by się poddali. No motyw jak z Rockyego. Do tego na lato szykuje się forma życia (ćwiczę sporo na siłce), z ryjca wyglądam atrakcyjniej niż kiedykolwiek. Rzuciłem szlugi, ograniczyłem alkohol do minimum.

I co? I c⁎⁎j. Czuję jakąś pustkę. Samotność po prostu. Nie doceniam nic z tego co mam. Z tych wszystkich pięknych rzeczy przewinęło się nieszczęśliwe zakochanie (1 raz w życiu, a mam 29 lat) i to chyba wystarczało, skumulowane z pracą na Home office i pon-pt brakiem kontaktów z ludźmi (weekendy z przyjaciółmi, w tygodniu 100 % focus na sobie).

Motywacji nie mam wcale. Motywację to miałem 2 lata temu, paradoksalnie, kiedy czułem się jak martwy. Teraz to mam tylko dyscyplinę. A jestem osobą, która potrafi w dyscyplinę. Właściwie wszystko co robię, robię z 2 powodów. Pierwszy, bo widzę jakiś sens i jestem zdyscyplinowany. Drugi - nienawidzę się poddawać, dla mnie to cecha dla pizd (wychowany jestem sportowo i ze środowiska sportów walki). Jestem strasznie zawzięty, aż przesadnie.

Nie wiem k⁎⁎wa czemu. Było tak źle i byłem optymistą. Teraz jest w miarę dobrze i pracuję nad tym, żeby było docelowo tak jak chce i w sumie jestem zobojętniały na świat i wszystko robię rutynowo bez werwy.

#przemyslenia #gownowpis #adhd #psychologia

Komentarze (16)

Brakuje Ci celu i to dużego, ambitnego. Wyznacz go, podziel na akceptowalne etapy i zacznij realizować. Postaraj się też o jakiś rodzaj odpowiedzialności - mężczyzna potrzebuje być odpowiedzialny czy to za kogoś lub coś (rodzina, firma itp).

@Lubiepatrzec nie ma perspektyw na rynku pracy, w firmie jest lipna sytuacja, nie widze celu zawodowego za bardzo

nie widze celu w zyciu prywatnym, bo nawet nie randkuje od dluzszego czasu z nikim i nie widzę mozliwosci kogokolwiek poznac, chyba że julkę na bzykanie gdzieś w klubie, ale ja takiego czegoś nie chcę za bardzo, tlyko normalnego życia z kimś wartościowym, zdarzyło mi się coś w stylu fwb i nie jara mnie to.


nie wiem

@Lopez_ No właśnie o to chodzi żebyś stworzył sobie cel na którym się skupisz. Proponuję abyś w najbliższym czasie poświęcił każdą wolną chwilę na wymyśleniu sobie celu, może czegoś co kiedyś ci się marzyło ale odpuściłeś albo za dzieciaka myślałeś że będziesz to robił. To może być naprawdę wszystko i taki cel powinien być naprawdę duży bo tylko duży cel będzie dla ciebie prawdziwym wyzwaniem a tylko prawdziwe wyzwanie dać i spełnienie. No i nie patrz na przykłady które ja podałem bo to może być zupełnie coś innego

@Lopez_ moim zdaniem brakuje ci terenówki na wyprawy z psem i jakąś laską z grupy " niekomercyjne wyprawy offroad" na FB, zauważyłem że im więcej mam terenówek do których można wsadzić psa i jechać w pisdu tym jestem szczęśliwszy ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯


Ale ja normalny nie jestem XD

@bucz moje hobby pochłania mi 90 % czasu wolnego akurat. A właściwie pasja. Żyję sportem - trenuję 5x w tyg, poza tym to ciąge się gdzieś udzielam, śledzę newsy, zagraniczne itd, nawet bawię się w analitykę (siatkówka) xD. Generalnie siatkówka, boks, piłka nozna (to nieco mniej), poza tym jeszcze ogladam bardzo dużo podcastów historycznych, całty mój cas wolny kręci się wokół tego czym się interesuje.


ale to za mało

@Lopez_ może to za mało i może na przykład powinieneś zostać trenerem w jakiejś dyscyplinie albo nawet założyć po zdobyciu odpowiednich kompetencji drużynę młodzików którą będziesz trenował

@Lubiepatrzec stary, ale ja nie mam w jakim temacie pracować z dzieciakami nawet ja żadnej dyscypliny nie uprawiałem na tyle, by być autorytetem trenerskim. Boks może, ale dawno nie jestem aktywny.

@Lopez_

czegoś mi w życiu brakuje i w sumie nie wiem czego

Nie wiem k⁎⁎wa czemu. Było tak źle i byłem optymistą. Teraz jest w miarę dobrze i pracuję nad tym, żeby było docelowo tak jak chce i w sumie jestem zobojętniały na świat i wszystko robię rutynowo bez werwy.

Brakuje Ci samoświadomości. Nie masz kontaktu ze swoim ja, nie rozmawiasz z sobą, nie potrafisz tego, albo podświadomie się tego boisz. To wszystko o czym piszesz, to są tego objawy. No i tu jest jeszcze element tego, że koniecznie ma być tak jak Ty chcesz i nie zaakceptujesz żadnej innej rzeczywistości, a jest to nierealna wizja. I jak sam tego doświadczyłeś jak było źle to byłeś optymistą, bo do czegoś dążyłeś. Teraz to osiągnąłeś i pustka, więc podświadomie czujesz, że jak osiągniesz znów to co chcesz, to znów będzie pustka. Nie doceniasz tego co masz i co byś nie osiągnął nie będziesz tego doceniać, już na jakimś poziomie to dostrzegłeś. Zaczynasz od d⁎⁎y strony, poznaj siebie, naucz się cieszyć z tego co jest i wtedy zdobywaj więcej. W innym przypadku zawsze będziesz czuć tę pustkę i będziesz wiecznie niezadowolony.

Zaloguj się aby komentować