Kurde ziomeczki, załamka. Mialam instalować system i robilam sobie bootowalny pendrive i.. Ni cóż zrobilam bootowalny dysk z zewnętrznego 2T dysku. Póltoraterabajta danych poszlo się j***ć
#komputery #informatyka #zalesie
Kurde ziomeczki, załamka. Mialam instalować system i robilam sobie bootowalny pendrive i.. Ni cóż zrobilam bootowalny dysk z zewnętrznego 2T dysku. Póltoraterabajta danych poszlo się j***ć
#komputery #informatyka #zalesie
Lata temu używałem czegoś takiego jak „photorec” możesz tez spróbować „recuva”. Aż tak dużej wiedzy z odzysku nie mam, ale z tego co kojarzę to jeśli dane nie są nadpisane to coś może jeszcze da się z tego wyciągnąć. Osobiście Ci współczuje. Jest jescze coś takiego jak Medicat https://medicatusb.com/ może tam jakiś soft Ci pomoże
@serotonin_enjoyer Nie wie jak się robić powinno, ale powiem jak robi Marchew.
Posiada trzy dyski. Ten w komputerze, ten pod łóżkiem, i ten w "bezpiecznym miejscu". Raz w tygodniu/miesiącu/lub w przypadku dużych zmian, katalog "data" jest aktualizowany na dysku wyciągniętym z pod łóżka. Operacja kopiuj/wklej jest absurdem dla dużej ilości danych, dlatego używam softu do "synchronizowania" plików: https://freefilesync.org/ . Soft "widzi" różnice w plikach, kopiuje/podmienia/usuwa tylko tyle aby było tak samo co na głównym dysku. Dodatkowo okresowo dysk z pod łóżka zamienia się miejscami z tym z "bezpiecznego miejsca". Oczywiście w celu zachowania bezpieczeństwa danych dyski są zaszyfrowane BitLockerem.
Zaloguj się aby komentować