Kurde, zamówiłem sobie pieprz syczuański. No świetna przyprawa i efekt drętwienia języka i jamy ustnej bardzo ciekawy, Plus do tego wszystkiego fajny aromat. Aaaaaaaaaale, nie może być idealnie.

Efektem ubocznym, który może wystąpić u niektórych ludzi, jest biegunka... No i k*rwa, jestem tymi niektórymi ludźmi

#jedzenie #przyprawy #zalesie

Komentarze (9)

@razALgul dotarły mnie słuchy po internetach, że o ile większość spalaczy mordy tj. związki z: ostrej papryki, czosnku, czy zwykłego pieprzu można czymś "popić" (w sensie że coś rozpuszcza i ułatwia wypłukanie resztek, aby zmniejszyć odczucie pieczenia), to akurat pieprz syczuański może nie jest najostrzejszy, ale podobnoż jest bardzo odporny na płukanie.


Sprawdź, tak na grubo ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

@eloyard już sprawdziłem, ostry nie jest i weź to wypłucz, jak źle rozgniecion. Dramat. Jednak bardzo smaczny, ale w mniejszych dawkach.

Abstrahując: pisze z kibla...

@eloyard Tylko nie za bardzo wiem, po co to płukać. Ostrość jest bardzo umiarkowana, ale to nawet nie o tę ostrość chodzi.

Najpierw jest kwaśny, potem ostrość rośnie do pewnego pułapu, ale to nie jest ostrość która mogłaby powodować dyskomfort. Ciekawe są odczucia, które pojawiają się chwilę później, czyli bardzo przyjemne drętwienie warg i języka, które potem przechodzi na gardło powodując lekkie "łaskotanie".

Ta przyprawa naprawdę robi ciekawe rzeczy z percepcją

Zaloguj się aby komentować