Kurcze ale dobrze mi się spało. Nie spałem tak dobrze od nie pamiętam kiedy. Myślę że chyba już kilka lat jakie to miłe uczucie. Jak schodzi to napięcie. Na brzuchu robi się tak lekko. Zazwyczaj żeby zasnąć to musiałem stosować różne sztuczki. Wcześniej to były antydepresanty. Później jak odstawiłem to jednak sięgałem po melatoninę, ashwagande i jakieś magnezy i różne zioła. Zawsze musiałem zasypiać ze słuchawkami bo mi pomagało zasnąć jak ktoś gadał, to sobie puszczałem coś do posłuchania. A wczoraj? Przyłożyłem głowę do poduszki i zasnąłem! Spałem jak dziecko. Obudziłem się dzisiaj o 6, bez bulu głowy. To wszystko jest zasługą odpuszczenia sobie ambicji zrobienia czegoś co w korporacji jest niewykonalne i to wypowiedzenie. Ja mam szampański nastrój, nawet coś tam jeszcze dla nich zrobiłem ale ja spałem jak dziecko. Oni jeszcze nie wiedzą że tego systemu nie da się zrobić. Nie dlatego że to nie jest możliwe, tylko dlatego że tego nie potrafią. Ja próbowałem ogarniać ten burdel to jeszcze dodatkowo byłem dociskany kolanem - byle szybciej. A teraz, mam to w nosie. Nie zależnie od tego czy coś dla nich zrobię czy nie, nie ma to znaczenia bo to się rozsypie po moim odejściu, tak samo jak jest teraz w stanie agonalnym po 2 miesiącach mojej nieobecności. Anyway jest dobrze. Pogoda jest piękna. Ja mam przed sobą jeszcze lajtowe kilka miesięcy bez spiny, potem jeszcze wakacje. W tym roku łącznie będę miał 4 miesiące wolnego. Ale to nie jest moje ostatnie słowo #wypaleniezawodowe

Komentarze (25)

@DexterFromLab standardowo: j⁎⁎ać korpo i wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia trzeba sobie zregenerować ten zapierdol

@DexterFromLab 

bulu głowy

błagam popraw to!


Ale snu to gratuluję, odkąd zmieniłem pracę też w większości spokojnie spie. Chyba że są bardziej gorące okresy.

@DexterFromLab I gitara, nie ma co się przejmować kołchozem.


Ja próbowałem ogarniać ten burdel to jeszcze dodatkowo byłem dociskany kolanem - byle szybciej.


Tak to działa w korpo, uwierz mi, że pewnie większość wie, że to niemożliwe, ale jeśli byłoby to na początku powiedziane to co by robili ci wszyscy project managerzy, product ownerzy, scrum mastarzy i reszta mid managmentu? A tak znajdą kogoś, kto będzie miał to zrobić, będą dopychać zadań i i oczekiwać raportów, a oni potem te ładne raporty, wykresy i boardy będą pokazywać na spotkaniach na dowód swojej produktywności xD


Najważniejsze to nie dać sobie wejść na głowę. Ja to robię tak, że jak mam coś zrobić to wygrzebuje doca z procesami i mówię, że do zrobienia tego potrzebne jest X, Y i Z. Oznaczam ludzi odpowiedzialnych za te rzeczy i do momentu dostarczenia tych rzeczy to tylko informuje na spotkaniach o blokerach.


Tak robie jedną rzecz od listopada, która jest do zrobienia w 2 tygodnie, a nawet w tydzień jakbym miał lepszy pakiet codexa i nie musiał czekać na cotygodniowy reset xD

@DexterFromLab urlop sabatowy to jedno z najmądrzejszych decyzji w życiu!

Ja zrobiłem 1miesiac i było genialnie! Jeśli masz 4 - za⁎⁎⁎⁎scie! Korzystaj

@Kauffman pozdrowie go serdecznie i dam mu błogosławieństwo jasne że ktoś by to dowiózł. Ale to nie będę ja Pytanie czy znajdą tego człowieka albo zespół ludzi.

@DexterFromLab mógłbyś zapodać jakieś ogólniki czemu to jest jak kryptonit, bo w sumie zaciekawiło.

Sam miałem podobny case.

@Kauffman No co tutaj dużo mówić, jest bałagan, ludzie są niekompetentni. Generalnie jest kompletna lipa, managment daje jakieś bezsensowne polecenia typu "Zrób tak żeby działało ale tak z tym co teraz jest, bo ja muszę do 17 pokazać wyniki"

Zaloguj się aby komentować