Dyskusja użytkownika SST82
Kupiłem młodemu #rower za 500zł. Koła 24, wszystko działa, praktycznie bez rys. Przepłaciłem?

Kupiłem młodemu #rower za 500zł. Koła 24, wszystko działa, praktycznie bez rys. Przepłaciłem?

@jedzczarnekoty No można było. Szukać z miesiąc, pojechać z kilkaset kilometrów po niego. Mozna dołożyć z 5000 i sobie od podstaw poskładać, a za 2 lata sprzedać za 500zł, bo dzieciak wyrośnie xD
Z ciekawości sprawdziłem i w promieniu 30km mam dostępne 0 z kołami 24.
Powyżej 50km są jakieś skatowane za 500zł, takie ładniejsze sporo drożej.
A to na jakieś 2-3 sezony ma być.
@SST82 ale nie odbijaj piłeczki w drugą stronę, że "lepiej dołożyć 5 tysięcy" bo kompletnie nie o to mi chodzi. Szybki rzut oka na olx i już widzę że jest nawet lepiej niż myślałem - sporo Raptorów jest za 4-6 stówek. A innych, półkę wyżej rowerów na pewno jest więcej w dalszej okolicy. 24" ma to do siebie że albo siądzie i dzieciaki jeżdżą, albo zbiera kurz i ktoś sprzedaje żeby się pozbyć. Więc, naprawdę fajny sprzęt można kupić niedrogo, a potem pójdzie dalej i nie stracisz kto wie ile. Widzę że i nówki można kupić poniżej tysiaka. Są też babcie, chrzestni, itd.
Ale, rozumiem. Poobserwuj sezon i zobaczysz, jakby rower nie był wiele używany to może to nie być brak chęci użytkownika ale właśnie ciężkiego kowadła z odlewanymi kołami. Kto to w ogóle wymyślił, nie wiem. A wtedy trzeba kombinować na szybko inny, jest szansa że przez rok wyskoczy w górę na tyle że uda się już na małą ramę 26" zawodnika posadzić. A to już zupełnie inna jazda i rower na dłużej. Jak w sklepie pracowałem to zawsze mnie cieszył widok roweru który się podobał dzieciakom a zawsze szkoda mi było takich, którym rodzice kupili właśnie coś "w okolicy bo tanio i ładnie wyglądał", potem przyprowadzali na serwis i mówili że "i tak nie jeździ". Sam kolor potrafi mieć znaczenie ale to bardziej u dziewczynek.
Zaloguj się aby komentować