@Johnnoosh gdybym został zamordowany to nie chciałbym, żeby moi bliscy opłakiwali mnie do końca życia. Co to da? W czym to pomoże? Czemu pozwolić mordercy, który odebrał już jedno życie na to, żeby niszczył kolejne?
I naprawdę w jaki sposób bym nie umarł to chciałbym, żeby zamiast mnie opłakiwać to, żeby mnie wspominano i pamiętano jakim człowiekiem byłem, a nie to w jaki sposób zginąłem. A moi bliscy, żeby mogli pójść dalej i zająć się swoim życiem niż trwać w boleści po tym czego nie da się cofnąć i na co nie mieli wpływu, że się wydarzyło.