Komentarze (21)

@MG78 Nie żebym sie czepiał, dam małego pro tipa apropo filetowania ryb, mam troche tego przerobione od plotki po tuńczyka, uwierz mi ze głowa trzyma wszystko, chce przez to powiedzieć ze nacięcie przy skrzelaxhh jest poprawne ale prowadzenie noża od ogona jest według mnie nie poprawne, już tłumacze czemu. Osobiście robiłem identycznie tj Ty do póki Japończyk nie wytłumaczył mi jaki błąd robie, prowadząc od ogona nóż mamy mniejsza kontrole nad „pilowaniem”,”krojeniem” ryby po kręgosłupie, prowadząc od głowy w stronę ogona noz sam ześlizguje sie po kręgosłupie, gdy rybę odwracamy trzymamy ja za głowę mając dużo pewniejszy chwyt i mając ostry noz z doświadczeniem wystarczy utrzymać pewny kat noża i ryba po prostu ześlizguje sie po nożu zostawiajac umocowany kręgosłup przy głowie.

Taki mały pro tip oszczędzający od czasu po ręczniki papierowe

Po filetowaniu takim sposobem wielokroć dojdziesz do wprawy takiej że ofiletowanie rybki będzie zajmowało max minute/dwie


Na mulastą rybę bądź mega mulastą jest sposób ale wiadomo, to jak żerowała i zyła nie wyciągniesz całkowicie mułu

Sposób jest taki:

Na pół litra mleka pół soku z cytryny

jedną cebulę średnią (wielkości cytryny) kroisz w piórka i układasz jej połowę na dnie naczynia np. talerz

Pofiletowaną rybę wrzucasz do naczynia, nakrywasz następną połową cebuli w pióra i zalewasz ją zalewą mleczno/cytrynową, odstawiasz na min 12h max 24h

Do lodówki max 11*C (temp. ma znaczenie bo sie ryba popsuje)

po wyciągnieciu z zalewy taką rybkę opłukujesz zimną wodą i smażysz

@MG78 o karpik jak się go dobrze zrobi to nie ma prawa j⁎⁎ać mułem, ogarnę przepis i może sam w tym roku go wypróbuję:) Dam znać

@Kurama Dużo łatwiej, szybciej i bezpieczniej, od kąd zacząłem przygodę z kuchnią ze stron tajskich i była styczność z rybami gdzie wcześniej te ryby to kroiłem raz na ruski w restauracjach, tak mając większy przemiał jak szef kuchni japończyk zobaczył co ja robię to właśnie pokazał mi ten sposób i życie stało się łatwiutkie

@mBank no ja też pracowałem jako kucharz w pary miejscach, ale nie miałem szczęścia w starej pracy dotykać ryb, dopiero jak z żonka się zszedłem to zacząłem robić czy to sandacza czy to karpia, i jakoś samo tak wyszło, nie jestem pewien czy właśnie nie widziałem gdzieś tego na filmikach, które czasami oglądam

@Kurama W gastro to zazwyczaj spotykamy ryby już pofiletowane i zamrożone, wystarczy wsadzić na defrosta do majka, potem paniera i patelka, takie realia niestety


Ale podzieliłem się sposobem który mi pokazano i uważam że jest on dużo szybszy i łatwiejszy przedewszystkim ":D

@mBank no akurat w swojej karierze nie miałem styczności z rybami wcale, chociaż patrząc po charakterystyce kuchni ryby być powinny, no ale co pan zrobisz jak nic Pan nie zrobisz

@mBank Dzięki! Z rybami nie mam super dużo doświadczenia jeśli chodzi o filetowanie bo sam bardzo często kupuje ryby, które zazwyczaj u nas są już filetami (łosoś) albo takie, które przygotowuje w całości. Wypróbuję to co pisałeś ale wydaje się to bardzo sensowne!


Trik z mlekiem i cebulą znam ale w filmie o tym nie mówiłem bo zakładam, że przyzwoity karp nie powinien być mulisty. Niestety jak się okazuje po komentarzach dużo osób miało do czynienia z karpiami hodowanymi w nienajlepszy sposób. Do dziś sądziłem, że karp jest raczej u nas rybą lubianą a te mamy z mułem to bardziej takie heheszki

@MG78 Z karpiem w okresie świątecznym jest większe ryzyko zakupu niż tym w okresie czerwiec bodajże wrzesień o ile dobrze pamiętam, wtedy karp wygrzewa się na powierzchni wody i coś tam podjada z tafli a nie żeruje po dnie gdzie poprzez żerowanie po dnie łapie ten mulasty smak który w nim siedzi dość dłuższy okres.


Różnie hodowle podchodzą, ale wiadomo, hodowca też patrzy na jakość i lepsze wysyła do ludzi którzy więcej zapłacą a te gorsze to trafiają w dyskonty, karpia w tym okresie to po prostu trzeba trafić bądź brać od znajomego który ma staw hodowlany i masz te pewność że normalne przyrządzenie go będzie udane.


Ja osobiście tej ryby nie lubię w obu postaciach czy jest ona mulasta czy nie, uważam że na jej miejsce jest multum lepszych ryb jak i tańszych a również pożywnych i nie mówię tu o pandze czy mintaju, karpia po prostu trzeba lubić, tj. kolendrę czy pietruszkę


Pozdrawiam

@mBank W zimie karpie generalnie wstrzymują się z jedzeniem dlatego grudzień/styczeń to taki najlepszy okres do zakupu karpia bo on wtedy nie żeruje. Istotne jest to aby zbiorniki magazynowe czyli te z których pobierane są karpie były dobrze natlenione. Jakby nie to, że mam jutro wizytę w szpitalu na kilka dni to bym może zrobił test i postarał się znaleźć takiego najtańszego, najgorszego karpia i porównać go z tym moim aby zobaczyć różnice.

Zaloguj się aby komentować