Krótkie i mocno subiektywne podsumowanie sezonu #pilkanozna #premierleague
-
Pierwszy raz od dawna mistrzostwo zdobyła defensywa. W ostatnich latach pod dyktando CIty i Liverpoolu jednak liczyło się kto strzeli jedno więcej (nie oznacza, że mieli złe obrony, ale nacisk był jednak na n+1 (czy n+3, whatever) niż na 0). To i SFG - nie ma co ukrywać że jest inaczej.
-
Większość drużyn ze standardowo rozumianej czołówki jest obecnie w stanie wielkiego chaosu - o ironio nie jest w tym gronie United co wygląda teraz najstabilniej od zatrudnienia łysego Holendra, Zważywszy na to że wiele drużyn czeka zmiana trenera - będzie zabawnie w kolejnym
-
Najjaśniejsze punkty tego sezonu to jednak drużyny typu Bournemouth czy Sunderland. Po zeszłym roku jak trójka benjaminków spadła z pierdolnięciem a Wisienki sprzedały wszystkich swoich rozpoznawalnych piłkarzy nikt raczej nie spodziewał się, że obie drużyny awansują do pucharów.
-
Klasa średnia - czyli te wszystkie Brighton. Fulham i CP - taki kolejny rok klasy średniej. Brentford miało okres że wyglądało że się wybije, ale się nie udało.
-
Ciężko wybrać gracza sezonu. Szczerze pewnie mimo wszystko Haaland. Bruno pobił rekord co prawda (tutaj już nagle ludziom nie przeszkadza tak, że 11 asyst ze SFG XD), a Rice jednak był silnikiem Arsenalu. Trochę Norweg nas za bardzo przyzwyczaił do szalonych liczb, że nie doceniamy ich już zbytnio. Któryś z tej trójki z graczy z pola, bramkarz to nawet nie ma co dyskutować.
-
Rozczarowanie. Dla mnie bardziej Chelsea jak Spurs. Tamci grają drugi taki sezon, a Chelsky do grudnia grało ok a miło momenty i świetnej gry, a skończyło żałośnie. Liverpool też wyżej jak koguty.
-
Najlepszy transfer? Cherki. Za taką kwotę taki gracz to jak w Lotto wygrać. Najgorszy? Isak IMO jest w potencjale na top3 najgorszych w historii. Ale zobaczymy jeszcze za rok.
