Kreatyna wychodzi poza siłownię: obok wpływu na mięśnie coraz częściej przypisuje się jej możliwe działanie na pamięć i pracę mózgu. Lekarka rodzinna Jolita Martinonienė wyjaśnia, gdzie kończą się marketingowe obietnice, a zaczynają ograniczenia.
Kreatyna przestała być postrzegana wyłącznie jako suplement dla sportowców – najnowsze badania (2024–2026) klasyfikują ją jako składnik warunkowo niezbędny dla zdrowia ogólnego, serca, mózgu i walki ze starzeniem (szczególnie po 50. roku życia).
Organizm sam syntetyzuje około 70% potrzebnej kreatyny, a resztę (minimum 0,5–1 g dziennie) musimy dostarczyć z zewnątrz. Ponieważ występuje głównie w mięsie i rybach, od 40% do 70% ludzi ma jej niedobory w diecie.
Właściwości zdrowotne:
* Mózg i układ nerwowy: dawki 3–5 g dziennie poprawiają pamięć roboczą, szybkość przetwarzania informacji i koncentrację, pomagając także przy niedoborze snu, zmęczeniu czy chorobach otępiennych.
* Układ krążenia: poprawia elastyczność naczyń krwionośnych i wspiera pracę mięśnia sercowego.
* Mięśnie i stawy: hamuje sarkopenię (utratę masy i siły mięśniowej z wiekiem), wspiera mobilność oraz zmniejsza dolegliwości bólowe w zwyrodnieniach stawów.
* Długowieczność: spożywanie min. 1 g kreatyny dziennie wiąże się w badaniach obserwacyjnych z 15% niższym ryzykiem przedwczesnego zgonu.
Dawkowanie i forma:
* Minimum fizjologiczne: 0,5–1 g na dobę (z diety lub suplementacji przy małym spożyciu mięsa).
* Efekt prozdrowotny i wsparcie mózgu: 3–5 g na dobę codziennie. Badania potwierdzają pełne bezpieczeństwo dla nerek u zdrowych osób, nawet przy latach stosowania.
* Najlepszy wybór: zwykły monohydrat kreatyny (w proszku lub kapsułkach). Droższe formy chemiczne nie mają przewagi w działaniu. Surowiec Creapure daje gwarancję czystości, ale działa dokładnie tak samo jak standardowy monohydrat.