#konstruktorelektrykamator #elektryka

Przyszła jesień, plucha, deszcz i chłód.

Co w taką pogodę wychodzi na powierzchnię?

Tak, grzyby też. Ale wychodzą też na jaw fuszerki. Najczęściej objawiają się losowym wyzwalaniem RCD, i to na obwodach zasilających ogród. Pół biedy jeśli jest dedykowana na takie obwody, gorzej jak jest jedna na całą instalację.

W tym przypadku akurat jest dedykowana na odbiorniki zewnętrzne. No i bardzo często wyzwala w losowych momentach.

A co jest odbiornikiem zewnętrznym prócz oświetlenia? Brama wjazdowa. I klient nie mógł wjechać na posesję.

RCD wali czyli gdzieś jest upływ.

Miernik rezystancji izolacji w dłoń i mierzymy między PE i każdą z żył.

I co? I nic, to co wszyscy się spodziewali. Totalna klapa, po kilka kΩ na każdej żyle.

I teraz weź człowieku znajdzi gdzie jest problem.

Na szczęście znam człowieka który robił tą instalacje więc mogłem się go zapytać. No i kto by się spodziewał puszki łączeniowej W ZIEMI w rabacie z kwiatkami? Żodyn!

A co w puszce? Oczywiście dwa przewody przez jeden przepust (to nie ma prawa być szczelne), w środku masa elektroizolacyjna, zastosowana z nadzieją że woda nie zrobi zwarcia. Zrobiła.

Puszka już jest wywalona, przewody przedłużone, wprowadzone do złącza kablowego od przydomowej oczyszczalni ścieków, tam woda się nie dostanie, a na pewno nie w takiej ilości żeby zrobić zwarcie między żylami.

Tyle że i tak mam jeszcze gdzieś upływ na dwóch obwodach lamp. Ale to znajdę któregoś dnia za widoku.

https://youtube.com/shorts/qKNZO9v4EXg


@bartek555 Ładny bulaj zrobiłem?

Nawet widać maszt z Baksztagiem i Forsztagiem

07e487c7-5a67-477a-a98b-23b23998ae30

Komentarze (6)

Zaloguj się aby komentować