Koniec lockoutu w WNBA - Panie wreszcie zaczną zarabiać w najlepszej kobiecej lidze świata lepiej niż w Europie i Rosji.

(to nius z bardzo #niepopularnaopinia jednak zanim skomentujecie przeczytajcie cały tekst, choć na wyrywki)


Szczegóły:

️Supermaks rośnie z 249 tysięcy dolarów do 1.5 miliona $

️Nowe salary cap skoczy z 1.5 mln $ w 2025 do 7 mln $ w 2026

️Minimalna pensja skoczy z 66 tysięcy $ do około 300 000 $ (przypominam, supermaks 2025 to było 249 000$)

️Średnia pensja wzrośnie ze 125 000 $ w 2025 do 600 000 $ w 2026

️Zawodniczki dostaną na przestrzeni nowej umowy około 20% BRI (basketball related income). W poprzednim CBA podziału BRI praktycznie nie było (technicznie był ale bardzo zagmatwany). Dla kontekstu w NBA zawodnicy dostają między 49, a 51% BRI.


Dodajmy na koniec, że mimo tych wszystkich zmian, supemaksa za 1.5 mln dolarów...

Gwiazdy NCAA nie będą zarabiać mniej od nich - Flau'jae Johnson (LSU) zarobiła z NIL w tym sezonie 2 miliony dolarów, Aaliyah Chavez (Oklahoma) około 1.5 milionów dolarów, a Juju Watkins (USC) 1,2 mln.

Pensja w WNBA dla gwiazd będzie tylko dodatkiem finansowym dla najlepszych jej zawodniczek:

Caitlin Clark w 2025 roku zarobiła z reklam około 16 milionów $

Sabriona Ionescu - około 10 milionów $

Angel Reese - około 9.4 miliona $


Bardzo dobre wiadomości i choć gwiazdy, jak Caitlin Clark dalej będą zarabiać dużo za mało, to chociaż ogólna dystrybucja kasy w lidze wreszcie wejdzie na godny poziom.

To też podobna sytuacja do NBA, gdzie największe gwiazdy zarabiają wielokrotnie mniej niż zarabiają dla ligi, ale "dzielą" się kasą z zawodnikami z poziomów średniego i niższego, którzy z punktu widzenia produkcji, są przepłacani.

Rewolucja w WNBA, wreszcie zaczynamy mieć do czynienia z poważną ligą...

...choć najlepsze zawodniczki NCAA ciągle będą zarabiały więcej niż gwiazdy "dorosłej" ligi.


i teraz idźmy krok dalej...

Rentowność NBA, a WNBA - pogadajmy o faktach.


Pod postem o zmianie CBA WNBA pojawiła się cała masa komentarzy, o ogólnym wydźwięku:

Znowu biedni mężczyźni będą musieli do nich dopłacać

(Biedni, 12 miliardów przychodu NBA w tym roku, przy łącznym prognozowanym salary cap WNBA na poziomie 105 milionów, a w 2025 wynoszącym 20 milionów)

Liga WNBA nie ma szans się spiąć

(Najbogatsi ludzie świata kupujący kluby WNBA są najwyraźniej idiotami)

Gdyby nie NBA to WNBA już dawno by zbankrutowała

(Cóż, nie każdy słyszał o idei inwestycji długoterminowej. Czy jak kupujecie betonowe złoto, w sensie mieszkania na inwestycję, to się złościcie że nie zarabia dla Was co miesiąc, czy zakładacie, że za X lat zarobicie dwukrotność zainwestowanej kwoty?)

To wszystko w ramach jakiejś bzdurnej walki o równouprawnienie

(Zupełnie jakby jedno miało coś wspólnego z drugim w tym przypadku)

"Nie ma kasy nie ma wypłat"

(Ciekawe czy Zuckerberg tak mówił pracownikom rosnącego FB przed monetyzacją, Musk pracownikom Tesli kiedy leciała na stracie i poprzedni właściciel Twittera, także przed monetyzacją i przy monstrualnych stratach)

"Kobiety mają dużo świadczeń socjalnych, więc nie powinny się kłócić o pensje"

(Rozumiem, że Wam wystarczają owocowe czwartki i karta Multisport, żeby nie prosić o zasłużoną podwyżkę)

I nawet nie będę głębiej dyskutował z tymi opiniami.


Jednak pogadajmy o kilku faktach:

Według nowej umowy telewizyjnej, roczne dochody WNBA tylko z tego źródła, skoczyły z 25 do 200 lub nawet 260 mln dolarów rocznie. Umowa była negocjowana "wspólnie" z umową telewizyjną NBA, co według ekspertów mogło okazać się błędem, bo NBA nie doceniła dramatycznego wzrostu zainteresowania swoim kobiecym odpowiednikiem. Z tego powodu jest spora szansa na to, że w 2027 roku, umowa będzie renegocjowana i może być sporo wyższa.

Na czym polega to niedoszacowanie WNBA?

Na tym samym na czym polega obecne postrzeganie koszykówki kobiecej w Polsce. Nie widzimy w tym produktu, a patrzymy poprzez stary stereotyp. Zapraszam na kilka liczb.

Najlepiej oglądalne spotkania koszykarskie ostatniej dekady:

1. Game 7 Finałów NBA 2016 - Cleveland Cavaliers vs Golden State Warriors - 31.0 mln widzów

2. Finał NCAA Kobiet 2024 - South Carolina vs Iowa - 18.9 mln widzów

3. Game 6 Finałów NBA 2019 - Toronto Raptors vs Golden State Warriors - 18.3 mln widzów

4. Finał NCAA Mężczyzn 2025 - Florida vs Houston - 18.1 mln widzów

5. Finał NCAA Mężczyzn 2024 - UConn vs Purdue - 14.8 mln widzów

6. Półfinał NCAA Kobiet 2024 - Iowa vs UConn - 14.4 mln widzów

7. Game 6 Finałów NBA 2022 - Warriors vs Celtics - 14,2 mln widzów

Tak - na sześć najlepiej oglądalnych spotkań koszykówki ostatniej dekady, dwa to koszykówka kobieca.

Zatkało? No to czytajcie dalej.


Wielu ludzi patrzy na WNBA przez pryzmat tego, że jeszcze 6 lat temu oglądalność ligi spadała i wynosiła średnio raptem 200 000 widzów na mecz, co wyglądało śmiesznie przy wielkim bracie z NBA.

Cóż, teraz to wygląda "nieco" inaczej. Spójrzmy na zakończone sezony w obu ligach.

W sezonie 2024-25 średnia oglądalność NBA w telewizji ogólnokrajowej wynosiła 1.53 mln (w obecnym sezonie jest prawie 2x więcej - zasługa przeniesienia się do dużo większej NBC)

W sezonie 2025 średnia oglądalność WNBA w ogólnokrajowej telewizji wyniosła... 1.3 mln - to aż 85% średniej oglądalności NBA.

Czyli:

WNBA ma średnią telewizyjną oglądalność na poziomie 85% oglądalności NBA

WNBA zarabia z praw telewizyjnych 7.5% tego co NBA

WNBA ma salary cap (to nowe, rewolucyjne) na poziomie 4.2% tego co w NBA

Wiem oczywiście, że zarobki NBA się biorą też z miliona innych rzeczy, ale same te 3 liczby powinny dać wszystkim do myślenia.

Faktem jest, że w 2024 roku, przed rozpoczęciem wpływów z nowego dealu telewizyjnego, WNBA zanotowała stratę 40 milionów dolarów.

Sama strata wynika z wielu rzeczy - niedoskonały zarząd jest jedną z nich, ale nie główną.

Najważniejsze są inwestycje w rozwój i podniesienie standardu w lidze - straty w 2018 roku wynosiły tylko 10 mln, a w 2024 urosły do około 40 milionów. Jednak większość tej straty można zrzucić na przerzucenie się drużyn WNBA na loty czarterowe - sam ich koszt w sezonie 2024 wyniósł 25 mln dolarów. Gdyby drużyny podróżowały po staremu - strata byłaby w okolicy 15 mln dolarów, w pełni usprawiedliwiona intensywnymi inwestycjami w marketing i rozwój ligi.

(Nie ma pełnego raportu za rok 2025, ale wygląda na to, że liga wygenerowała w nim 10 milionowy zysk według raportu Związku Zawodniczek).

Dodatkowo - liga ma podbić nowe rynki i wzrosnąć do aż 18 zespołów, a wpisowe, które musiały zapłacić zespoły z Cleveland, Detroit i Filadelfii za dołączenie do WNBA w latach 2028-2030, wyniosło 250 mln dolarów od sztuki.

Dla kontekstu - Charlotte Bobcats za dołączenie do NBA w 2004 roku zapłacili 300 mln $, co po uwzględnieniu inflacji wyniosło by teraz około 516 mln $, a Raptors i Grizzlies w 1995 roku płacili po 125 mln $ - 266 mln $ na obecne - wartość porównywalna do obecnego rozszerzenia WNBA.

To pokazuje, że WNBA jest wartością drużyn zaledwie jakieś 30 lat za NBA (zarobkami zawodniczek jakieś 60)


Wróćmy do strat WNBA, czy to takie straszne?

Nie, niemal każda szybko rosnąca firma na początku przynosi straty i wymaga inwestycji. Tak było z Metą, Twitterem, Teslą, wybieraj co chcesz.

Ale przede wszystkim... tak było z NBA.

Od założenia ligi, przez bite 40 lat NBA przynosiła straty, rzadko nawet zbliżając się do wyjścia na zero. Dopiero w erze Magica i Birda (lata 80), NBA na stałe zaczęła bilansować zyski i straty, a pod zarządem Davida Sterna i po przyjści do ligi Jordana, liga eksplodowała i zaczęła JAKO CAŁOŚĆ przynosić zyski.

Do tego momentu, właściciele NBA dopłacali do prowadzonych zespołów, niektórzy dla rozrywki, a inni traktując to jako inwestycję długoterminową.

Jednak przełom finansowy dla NBA przyszedł dopiero po 2011roku, bo jeszcze w 1999 roku, w trakcie lockoutu, według raportu właścicieli... 80% zespołów NBA przynosiła straty, a za łączny zysk ligi odpowiadało pozostałe 20% drużyn.

I teraz, jeśli chcesz wiedzieć, czy gracze podeszli do tego ze zrozumieniem, a nie tak jak te "roszczeniowe baby" (Pay us what you owe us)...

Zarabiający wtedy 17 milionów dolarów rocznie w Knicks, Prezydent Związku Graczy - Patrick Ewing tak argumentował konieczność poprawy sytuacji finansowej zawodników i przekazanie im większego procentu BRI:

"We make a lot of money, but we spend a lot of money."

I najwyraźniej takie argumenty wystarczyły do przeforsowania postulatów graczy, mimo 80% ligowych klubów przynoszących straty.

W trakcie kolejnego lockoutu, w 2011 roku David Stern stwierdził, że 2/3 zespołów NBA przyniesie straty.

Dopiero w 2017 roku, NBA po raz pierwszy zaraportowała, że żadna z drużyn ligi strat nie przyniosła - po 70 latach istnienia ligi (tymczasem WNBA ma dopiero 28 lat).


Na koniec, powiedzcie szczerze - czy taki wzrost zarobków w WNBA nie jest absolutnie uzasadniony?

Czy to jednak lewacka walka o równouprawnienie kosztem zdrowego rozsądku i feministyczny wymysł?


FB PostPrime.pl


#koszykowka #sport #nba #wnba #rownouprawnienie

faa51404-9682-4634-913c-7da5a13f7f02

Komentarze (4)

@4pietrowydrapaczchmur dla mnie WNBA to zawsze będą tacy górnicy koszykówki - jakby się uczciwie dzielili zyskami, to a) dopłacałyby do biznesu z własnej kieszeni, bo zysków nigdy nie było

b) CC miałaby wypłatę porównywalną z sumą tych reszty zawodniczek, bo bez niej oglądalność spadła, po sprawdzeniu na szybko, o 50%


I to są rzeczy, które dotarły do mnie, gdzie się nie zagłębiałem w temat w ogóle.

Ale życzę dziewczynom, żeby zaczęły przynosić pieniądze, chociaż jak widzę ich drugą największą gwiazdę Angel Reese to mam wrażenie, że sam bym ją rozjebał i trochę wstyd mieć taką gwiazdę.


na początku przynosi straty

WNBA jest starsze niż ja, więc "na początku" jest chyba trochę nad wyraz. Chyba że mówimy o początku nagłego wzrostu, to niech będzie

Btw. Ktoś się nie popisał w tym zestawieniu najlepiej oglądanych spotkań koszykarskich ostatniej dekady. Oto poprawna lista:

Cavaliers vs Warriors, NBA Finals Game 7 - 19 Jun 2016; Men; 31.02M

Warriors vs Cavaliers, NBA Finals Game 5 - 12 Jun 2017; Men; 24.53M

North Carolina vs Gonzaga, NCAA men’s title game - 3 Apr 2017; Men; 22.998M

Cavaliers vs Warriors, NBA Finals Game 6 - 16 Jun 2016; Men; 20.70M

Cavaliers vs Warriors, NBA Finals Game 5 - 13 Jun 2016; Men; 20.53M

Warriors vs Cavaliers, NBA Finals Game 3 - 7 Jun 2017; Men; 20.10M

Warriors vs Cavaliers, NBA Finals Game 2 - 4 Jun 2017; Men; 19.73M

Virginia vs Texas Tech, NCAA men’s title game - 8 Apr 2019; Men; 19.630M

Cavaliers vs Warriors, NBA Finals Game 1 - 2 Jun 2016; Men; 19.20M

Warriors vs Cavaliers, NBA Finals Game 4 - 9 Jun 2017; Men; 19.06M

South Carolina vs Iowa, NCAA women’s title game - 7 Apr 2024; Women; 18.882M

North Carolina vs Oregon, NCAA men’s semi-final - 1 Apr 2017; Men; 18.825M

Raptors vs Warriors, NBA Finals Game 6 - 13 Jun 2019; Men; 18.76M

Warriors vs Cavaliers, NBA Finals Game 1 - 1 Jun 2017; Men; 18.74M

Warriors vs Raptors, NBA Finals Game 5 - 10 Jun 2019; Men; 18.60M

Warriors vs Cavaliers, NBA Finals Game 2 - 3 Jun 2018; Men; 18.47M

Florida vs Houston, NCAA men’s title game - 7 Apr 2025; Men; 18.1M

Warriors vs Cavaliers, NBA Finals Game 3 - 6 Jun 2018; Men; 17.85M

Villanova vs North Carolina, NCAA men’s title game - 4 Apr 2016; Men; 17.752M

Cavaliers vs Warriors, NBA Finals Game 1 - 31 May 2018; Men; 17M.

Jak widać, w top 20 ostatniej dekady jest jeden mecz kobiet, na miejscu 11.

Zaloguj się aby komentować