Końcówka mi się nie zgodziła, więc chyba nie mogę otagowac #diproposta xdddddd Ale większość się pokrywa. Przed wami owoc chorego drzewa:
Pleśń
Cóż za ohydne w mej głowie potwory
Mają członki długie jak włócznia hoplity
Z jakiejż to ciemnej wypełzły nory
By uwłaczać myśli poczciwej kobity...
Czemuż te plugawe, wulgarne upiory
W towarzystwie nędznej obszarpanej świty
Zasnuwają umysł już do szczętu chory
Czyniąc brzydkim świat ten, tak niesamowity
Chciałby kobieta kiedyś wiekopomne
Dzieło stworzyć, na którym się wychowa
Wiele dusz zacnych, lecz nadzieje płonne
Bo każdy jej wytwór przy większych się chowa
Jak człowiek za drzwiami, gdy puka "Jehowa"
A kolejne wiersze bardziej są ułomne
#nasonety #zafirewallem