Końcówka mi się nie zgodziła, więc chyba nie mogę otagowac #diproposta xdddddd Ale większość się pokrywa. Przed wami owoc chorego drzewa:


Pleśń


Cóż za ohydne w mej głowie potwory 

Mają członki długie jak włócznia hoplity 

Z jakiejż to ciemnej wypełzły nory

By uwłaczać myśli poczciwej kobity...


Czemuż te plugawe, wulgarne upiory 

W towarzystwie nędznej obszarpanej świty 

Zasnuwają umysł już do szczętu chory 

Czyniąc brzydkim świat ten, tak niesamowity


Chciałby kobieta kiedyś wiekopomne 

Dzieło stworzyć, na którym się wychowa 

Wiele dusz zacnych, lecz nadzieje płonne 


Bo każdy jej wytwór przy większych się chowa

Jak człowiek za drzwiami, gdy puka "Jehowa"

A kolejne wiersze bardziej są ułomne 


#nasonety #zafirewallem

Komentarze (6)

Zaloguj się aby komentować