Dyskusja użytkownika radek-piotr-krasny
Kolejny stopien zamarzania piekła
https://sekurak.pl/windows-otrzymuje-natywne-wsparcie-do-archiwow-rar-7zip-gz/
#komputery #ciekawostki
Kolejny stopien zamarzania piekła
https://sekurak.pl/windows-otrzymuje-natywne-wsparcie-do-archiwow-rar-7zip-gz/
#komputery #ciekawostki
tak to po to aby system mógł zaglądać do archiwów kolejny stopień inwigilacji łącznie z tym:
https://www.yahoo.com/entertainment/microsoft-integrate-ai-windows-help-232347791.html?guccounter=1
@Marchew jest i pozytywna strona tej hucpy, bo takie małe dodateczki wraz z Windows Subsystem for Linux powolutku przygotowują użytkowników do przejścia na linuxa (☞ ゚ ∀ ゚)☞
co oczywiście nigdy nie nastąpi bo linux for dekstop to cyrk przenajwiększy (´・ᴗ・ ` )
ale i tak się przymierzam do powrotu bo W11 to jeszcze większy cyrk niż linux na destkopie ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽
@Marchew to nieustanna wersja beta systemu operacyjnego
jak podliczę ile już czasu zeszło mi na szukanie rozwiązań wydawałoby się banalnych "problemów", to ja nawet ćwierci tego nie poświęciłem w linuksie włącznie z uczeniem się obsługi. Dodając do tego W10 iw cześniejsze to jprdl, więcej naprawiam i zmieniam niż korzystam.
Jeden z przykładów: W11 miał być przeznaczony na >8 generację platform (CPU), ja mam 7.
MS zmiękł, można było postawić na starszych ale bez żadnych gwarancji. Toteż wersja 21H2 instalowała się i działała nazwijmy to bezproblemowo. Przyszedł update 22H2, dziadostwo ważyło w H, intalowało się równie tyle co ważyło, i już na sam koniec przy 100%: hjuston mamy problem, robmy rollback. I tak dwa razy. Com się naszukał i nakombinował żeby wyłączyć ten pierdolony updejt, bo nie pasowało mu że stary procesor i nie obsługuje minimalnej wersji platformy szyfrowania. Dopiero po długim czasie tknęło mnie, żeby spróbować ominąć całe sprawdzanie kompatybilności i wersji. Tylko czekać aż się MS w jakimś updejcie pozbędzie tej możliwości obejścia poprzez update albo podczas instalacji.
A to tylko jedno z większych utrapień, bo po drodze m.in. obżeranie cpu + ram przez proces audio, co się okazało często występujące, dziwne przycięcia gdy działało hyperv albo renderowało cokolwiek nawet w prostej gierce -> a.k.a. jaja z wynalazkiem pt. high precision event timer.
Wydajnościowo miało być jeszcze lepiej niż w W10, ale wydajnie to mnie tylko wkurwia. A czarę goryczy przelało, gdy stwierdziłem że z siecią wlan się pieprzy i za wolno chodzi. Podczas gdy na słuchawie ze zgredoidem zapierdala 150-250mbit, na lapie spadło do 80. Po kombinacjach i machinacjach oraz na testowej reinstalce podskoczyło do 120 w porywach. Nie zliczę ile się rozwiązań naczytałem ile sam nakombinowałem ze wszelkimi ustawieniami sieciowymi i restartami. A przy okazji tak w H ludzi ma podobny problem i coś tam u jednego zadziała, a u innego aż do ... restartu. Chrzanić to, bo za każdym jednym rozwiązanym problemem, pojawia się inny. Wszystkich nie policzę ani sobie już nawet nie przypomnę na przestrzeni ok 1,5roku.
@Marchew ja to już chyba mam serdecznie dosyć windowsa.
Żeby to zaczęło działać, to by musieli stworzyć drugą gałąź windowsa wyłącznie na nowy sprzęt, bez żadnego bagażu technologicznego zawierającego kod sprzed 20 lat.
Ale to nigdy nie nastąpi, bo producenci sprzętu na to nie pójdą no i mamy status quo
Na rynku systemów operacyjnych jest taka chujoza i zastój, że nera boli.
Drzewiej przyglądałem się projektowi reactos, ale dopóki za dowolnym projektem nie stanie finansowe wsparcie, to sukcesu na jakąkolwiek skalę poza niszową. I zawsze pozostanie projektem do szuflady.
Tylko pomyśleć jak wyglądałby i działałby linux na desktopach, gdyby zamiast wannabe programistów tworzących forka z forka do forka jednej z 5(?) bazowych dystrybucji, skrzyknęła się choć połowa z tych tworzących grubo ponad 200 dystrybucji i przygotowali OS od A do Z dla zwykłego zjadacza bajtów ( ͠° ͟ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować