XD
Temu dajcie order z kartofla
Jeśli kierowca autobusu lekceważy czerwone światło i opuszczone rogatki, to ryzykuje nie tylko własnym życiem. Naraża dziesiątki pasażerów, którzy powierzyli mu swoje bezpieczeństwo tego dnia. Jaki sygnał dostają wtedy pozostali uczestnicy ruchu
Po 33 latach do Łomży wróciły pociągi pasażerskie. Wróciły też zasady, które na przejazdach kolejowo-drogowych obowiązują wszystkich bez wyjątku.
Na opublikowanym nagraniu widać sytuację, która nigdy nie powinna mieć miejsca, a już szczególnie z udziałem kierowcy zawodowego, odpowiedzialnego za bezpieczeństwo przewożonych pasażerów.
Autobus zatrzymuje się pod opuszczoną rogatką. Chwilę później pasażer (
) podnosi szlaban, aby ułatwić dalszą jazdę. W tym samym czasie po torach swobodnie porusza się rowerzysta… Wszystko przy czerwonym świetle i przed pociągiem, który musiał awaryjnie zahamować.
Przejazd był prawidłowo oznakowany, działała sygnalizacja, rogatki były opuszczone. Każdy z tych elementów wysyłał dokładnie ten sam komunikat: STOP.
Od przywrócenia ruchu kolejowego na linii do Łomży, czyli od 14 czerwca, odnotowaliśmy już 4 niebezpieczne incydenty na przejazdach kolejowo-drogowych.
Dlatego przypominamy: czerwone światło nie jest sugestią, rogatka nie jest przeszkodą do usunięcia, a pociąg nie zatrzyma się w miejscu. Droga hamowania składu może wynosić nawet kilkaset metrów
W najbliższych dniach na tej trasie będziemy prowadzić akcje informacyjne w ramach kampanii "Bezpieczny Przejazd", a przejazdy patroluje Policja.
Powrót pociągów do Łomży po latach to wspaniała wiadomość. Oby jednak o wiele szybciej wrócił nawyk przestrzegania przepisów na przejazdach kolejowo-drogowych.
#BezpiecznyPrzejazd #kolej
