Komentarze (26)
@swistak33 nagrzanie pieca na maxa to w sumie 80% sukcesu. Znajomki kupili piekarnik 350° i do tego mają kamień. Pizza wychodzi u nich wzorowa, ale z lubą pewnego dnia stwierdziliśmy, że spróbujemy dobrych praktyk we własnych warunkach i się pozytywnie zaskoczyliśmy.
Standardowy piekarnik nagrzalismy na maxa trzymając w środku blachę. Jak temperatura urosła do maxa, to wyjęcie blachy, przerzucenie przygotowanego placka na blachę i powrót blachy do piekarnika. Po 6 - 7 minutach wyjmujemy i różnica względem znajomych jest taka, że ciasto nie jest aż tak bardzo chrupkie i miękkie jednocześnie. Trochę mu brakuje, ale jak na wstępie napisałem, myślę, że w 80% da się podrobić
Ajć, komentarz w sumie do wszystkich, ale Tobie odpowiedziałem ze względu na tego tipa o nagrzaniu piekarnika
Zaloguj się aby komentować




