Kierowniczka w pracy zwracała mi uwagę, że tylko przytakuję i nie mam własnego zdania i w ten sposób nic nie osiagnę. Taka jest prawda, że nie mam zdania i też wiem, że zawsze nie mam racji, oraz znam swoje miejsce w szeregu, ambicje zerowe. #pracbaza #zalesie

Komentarze (9)

Ja mam kierownika do którego nie warto się nawet odzywać. Bo jak już mu powiesz jak by tu robote ułatwić to i tak nie bierze tego pod uwage. U niego musi być po jego. Dopiero jak coś się nie udaje 3-4 razy to powie to spróbujmy po mojemu. Nie ma sensu czasami się odzywać...

Co ona się tak przypierdala? Gówno ją to powinno obchodzić czy masz swoje zdanie czy nie. Ona ma wydawać polecenia a ty masz je realizować. Koniec relacji. Trochę to wyglada jak mobbing

Zaloguj się aby komentować