Komentarze (19)
@Atarax pamiętaj jak kupowałem swojego Samsunga, z wyskakującym portem USB, i pytałem w sklepie o panele dotykowe, czy to dobre, nie psuje się itd - bo były wtedy nowością ( ͡o ͜ʖ ͡o)

@Odczuwam_Dysonans az wyciagnalem



Rzeczywiście wyprzedziłeś czasy, zazdro :D to u nas pierwszy odtwarzacz CD w domu to była wieża Sony w 1994r, którą siostra dostała na komunię. Byliśmy jednymi z pierwszych jesli chodzi o znajomych, a płyty były zaporowo drogie :P w 2000r. dostałem discmana, używanego z Niemiec, i też byłem jednym z pierwszych wśród rówieśników, jeszcze królowały walkmany (też miałem) jeśli chodzi o przenośne słuchanie. Cyfrówy, przenośny odtwarzacz w moim wypadku to dopiero Nokia 5510 w 2002r, zaczynały się pojawiać odtwarzacze mp3. W tym kontekście taki sprzęt w 1998 to musiał być totalny kosmos, muzyka bez nośnika :D w tamtym okresie pewnie rozwaliłoby mi to mózg, biorąc pod uwagę że w przenoszeniu danych wciąż dyskietka była standardem, a ja nie miałem nawet jeszcze PC. Pamiętam jakim przeskokiem były same pendrive'y. Niesamowite jak szybko wtedy gnała technologia. Dlatego często mówię że nasze pokolenie żyje w ciekawych czasach. Przeszliśmy od gazet, kaset, telefonu stacjonarnego i umawiania się pod trzepakiem do momentu w którym każdy ma cały internet w kieszeni, wręcz dziwne jest jak ktoś nie ma :P fajny sprzęcik i w ładnym stanie, dbaj o niego :D
@Atarax Miałem takiego pod koniec szkoły średniej i na studiach. Dla mnie symbolizuje czasy gdy człowiek się cieszył, że mógł u kogoś skorzystać z komputera, wpiąć się przez USB i ściągnąć nowe kawałki w mp3 ale tylko tyle na ile pozwalała wbudowana pamięć. To gówienko i tak było lepsze niż discman, który przy najmniejszym wstrząsie miał problemy z odczytaniem płyty.
Zaloguj się aby komentować
