Kiedys jak cżłowiek przegioł to sobie powegetował w spokoju i najwyżej ludzie z tej konkretnej imprezy widzieli. Po północy do znajomych zadzowniła typiara, która dla kilkunastu osób zrobiła stream jak jej mąż zdycha w kiblu i rzyga cąły czas cisnąc z tego beke. Gościu zdychał i wywalił kolacje pod siebie, ale cos bełkotał, więc możliwe ze był świadomy co zonka odwala. mając takich ludzi po swojej stronie wrogowie juz niepotrzebni