Każdy dzień bez wódki, to jak rok w wariackim śnie, każdy dzień bez bycia nietrzeźwym jest niczym potrójny triatlon dla kogoś, kto nigdy w życiu nie uprawiał żadnego sportu. i leżał z pilotem na kanapie całe swoje życie. Gdy jestem trzeźwy, staję się cieniem samego siebie, nic dziś nie zrobiłem poza umyciem zębów oraz zjedzeniem śniadania.


#przegryw

c6d6bdcd-b543-4534-a02e-5cdb9234a715

Komentarze (5)

Jeśli przestałeś, to za parę tygodni nie będziesz nawet o tym myślał. Ja zawsze mam przynajmniej miesiąc w roku totalnego detoksu, ale po tym miesiącu jak myślę o piciu to jest z reguły takie "meh", i jak nie ma dobrej okazji, to nieraz się przeciąga o kolejne tygodnie. A jak wpadałem w błędne alkokoło to też miałem takie kompulsywne myśli o piciu. A po przerwie okazuje się że nic to nie zmienia. Jak jesteś przyzwyczajony do "nagrody" jaką daje mózgowi alko, to bez niego życie się wydaje smutne i nudne, ale od wszystkiego się można odzwyczaić. I potem inne rzeczy powoli zaczynają cieszyć jakby bardziej, nie przesłaniane przez "pocieszacze".

Zaloguj się aby komentować